Post
autor: Trotta » 21 wrz 2026, 22:34
Super, gratulacje! Trochę mi zejdzie, nim znajdę czas, by spokojnie przeczytać, ale już się cieszę na lekturę!
Drobna uwaga. Rebhahn był rzeczywiście jednym z niewielu dowódców pułku, poległych na tym etapie wojny. Do mniej więcej końca listopada 1914 r. poległo bodaj 22 pułkowników na takich stanowiskach, nie licząc dowódców pułków o niższych stopniach (bo i to już się zdarzało) i nie licząc pułkowników na innych stanowiskach (dowódca brygady, dowódca baonu). Połowa z nich to sam sierpień... Później rzeczywiście ta hekatomba na stanowiskach dowódców pułków znacząco wyhamowała.
Є в Києві злота брама, На тій брамі синьо-жовта фана!