Zagadka zaginionego żołnierza - Władysław Głowiak

I wojna światowa (1914–1918)
mac1
Posty: 29
Rejestracja: 31 sie 2020, 13:31

Re: Zagadka zaginionego żołnierza - Władysław Głowiak

Post autor: mac1 » 28 wrz 2020, 14:50

Hej, dziękuję za dalsze podpowiedzi. Uaktualniłem mapkę do góry (jest podmieniona na str. 3 wątku, ale zamieszczam także poniżej) i mam nadzieję, że teraz bardziej odpowiada wojennym realiom. Oczywiście mapka nadal jest poglądowa, nie mam nawet ambicji żeby strzałki odpowiadały dokładnej trasie przemieszczania się pułku, jednak daje chyba dobry obraz miejsc, w których jednostka walczyła. Czy podpowiecie jeszcze, co się działo z pułkiem dalej, powiedzmy do końca 1915 r.?

Jeśli chodzi o Władysława, to pytałem w Urzędzie Stanu Cywilnego i dostałem odpowiedź, że pomiędzy 1914 a 1920 nie ma aktu zgonu Władysława Głowiaka. Jaka była praktyka w Galicji (Austro-Węgrzech) dotycząca wpisywania zgonów zmarłych żołnierzy?
Jak pisałem, mam doświadczenie w pruskich USC, do których przychodziły powiadomienia z armii o zgonie żołnierza zawierające sporo szczegółów (datę zgonu, dokładne miejsce, jednostkę).Takie akta spotyka się nawet jeszcze w latach 20-tych XX w., choć w większości były dosyłane w 1918/19 dla żołnierzy zmarłych pod koniec wojny.

Zakładając, że Władysław zmarł na wojnie i nie było żadnego urzędowego powiadomienia, to mimo wszystko jednak należało go chyba uznać za zmarłego? Chociażby, żeby wyczyścić sprawy majątkowe i dziedziczenie ziemi.

Obrazek

Tatra
Posty: 40
Rejestracja: 01 sty 2020, 21:13

Re: Zagadka zaginionego żołnierza - Władysław Głowiak

Post autor: Tatra » 28 wrz 2020, 15:05

Tylko gdyby pozostawił majątek nieruchomy, to prowadzone byłoby przed Sądem Grodzkim ostatniego miejsca zamieszkania postepowanie zakończone tzw. dekretem przyznania spadku.

mac1
Posty: 29
Rejestracja: 31 sie 2020, 13:31

Re: Zagadka zaginionego żołnierza - Władysław Głowiak

Post autor: mac1 » 28 wrz 2020, 15:13

Pozostawił. Mam kopię jego odręcznie pisanego testamentu z 1 sierpnia "W razie mej śmierci na wojnie oddaję moją nieruchomość, której jestem właścicielem na podstawie aktu notarialnego z daty dnia 8-go czerwca 1905 roku ojcu (...)".
Czyli sprawę spadku można było załatwić bez uznania go za zmarłego?

Tatra
Posty: 40
Rejestracja: 01 sty 2020, 21:13

Re: Zagadka zaginionego żołnierza - Władysław Głowiak

Post autor: Tatra » 28 wrz 2020, 16:34

Musiało być jakie postępowanie Sądowe. Jeżeli było, to jest to do ustalenia.

Krok pierwszy: geodeta ustala z jakich parcel katastralnych objętych jakim Lwh ( Liczba Wykazu Hipotecznego) utworzona była nieruchomość zaginionego.

Krok drugi. W Archiwum Ksiąg Wieczystych właściwego Sądu Rejonowego - sprawdzasz na karcie "B" odpowiedniego Lwh - na jakiej podstawie prawnej wykreślono twojego zaginionego ( data i sygnatura sprawy) . Zapewne był to dekret przyznania spadku - istotna jest sygnatura.

Krok trzeci, Ustalasz w Sądzie - do którego Archiwum Państwowego przesłano akta dawnego Sądu Grodzkiego z roku wydania dekretu przyznania spadku. Udajesz się tam i przeglądasz dokumenty zgromadzone w aktach sprawy spadkowej.

Jest to oczywiście wariant optymistyczny, że papiery nie uległy zniszczeniu.

mac1
Posty: 29
Rejestracja: 31 sie 2020, 13:31

Re: Zagadka zaginionego żołnierza - Władysław Głowiak

Post autor: mac1 » 30 wrz 2020, 13:36

Dzięki za dokładną instrukcję odnalezienia akt sprawy. Póki co będzie mi trudno podjąć się poszukiwań z uwagi na odległość, ale może kiedyś ruszę sprawę.

Prosiłbym jeszcze, jeśli macie dodatkowe dane, o informację, co się działo z k.k. L.I.R. 18 od lata 1915 do końca roku. Uzupełniłbym mapkę.

Pozdrawiam
Maciej

Stani
Posty: 168
Rejestracja: 13 lip 2018, 22:02

Re: Zagadka zaginionego żołnierza - Władysław Głowiak

Post autor: Stani » 30 wrz 2020, 14:30

Metamorfozy społeczne, tom 2, Wielka Wojna w polskiej korespondencji...,
str. 290 - pisze Barbara Fedków z Drohobycza do męża, 12.09.1915

... Zamierzam zmienić mieszkanie, ponieważ panuje tutaj tłok. Schneider zmarł nagle w Ławoczne po swoim powrocie z Węgier po inwazji. Andrzej jest jeszcze ciągle z Głowiakiem na froncie i służy jako telefonista...

Publikacja w pięciu tomach, to nazwisko ukazuje się tylko 1 raz, bez imienia.

mac1
Posty: 29
Rejestracja: 31 sie 2020, 13:31

Re: Zagadka zaginionego żołnierza - Władysław Głowiak

Post autor: mac1 » 30 wrz 2020, 16:33

Stani - dzięki, ciekawy ślad. Szkoda, że podany bez imienia :(
Sama wyszukiwarka list strat wymienia 4 Glowiaków (przez "L") i 11 Głowiaków (przez "Ł"), a do tego kilku Słowiaków/Slowiaków i Głovniaka, więc możemy założyć, że na wojnie służyło przynajmniej 20-30 osób o takim nazwisku.

mac1
Posty: 29
Rejestracja: 31 sie 2020, 13:31

Re: Zagadka zaginionego żołnierza - Władysław Głowiak

Post autor: mac1 » 19 paź 2020, 17:00

Hej,

Dostałem odpowiedź na zleconą kwerendę w archiwum wojennym we Wiedniu. Udało im się znaleźć dwie 2 karty fonetyczne oraz listy kwalifikacyjne Władysława. Niestety, jak pisałem, moja znajomość kurrentschrift jest słaba, będę więc zobowiązany za przejrzenie poniższych skanów i odpowiedź, czy coś konkretnego można z nich wyczytać, szczególnie jeśli chodzi o karierę wojskową i zgon Władysława.
Po kilknięciu zdjęcia otworzą się w pełnej rozdzielczości.
1) Phonetische_Kartei_Ladislaus_Glowiak_Jg._1887-1.jpg
Obrazek
2) Phonetische_Kartei_Ladislaus_Glowiak_Jg._1887-2.jpg
Obrazek
3) Qualifikationsliste_Ladislaus_Glowiak_Jg._1887-1.jpg
Obrazek
4) Qualifikationsliste_Ladislaus_Glowiak_Jg._1887-2.jpg
Obrazek
5) Qualifikationsliste_Ladislaus_Glowiak_Jg._1887-3.jpg
Obrazek

Pozdrawiam i z góry dziękuję
Maciej

Awatar użytkownika
Ursi
Posty: 461
Rejestracja: 18 maja 2018, 16:57
Lokalizacja: Leżajsk (dawniej)
Kontakt:

Re: Zagadka zaginionego żołnierza - Władysław Głowiak

Post autor: Ursi » 19 paź 2020, 18:19

Kapitalnie. Jeśli potrzebujesz solidnego i fachowego tłumaczenia, to skrobnij maila do mnie: [email protected]
Můj praděda byl voják, který válčil na Piavě.

azarel
Posty: 22
Rejestracja: 05 cze 2018, 14:01

Re: Zagadka zaginionego żołnierza - Władysław Głowiak

Post autor: azarel » 19 paź 2020, 19:19

Witam,
Po przeczytaniu jakże interesującego wątku proponuje przejrzeć Gazetę Lwowską. Tak jak zauważył celnie kolega Tatra sprawy spadkowe, odszkodowawcze itp. wymagały ustalenia losów wojennych żołnierza lub tylko albo aż uznania go za zmarłego Są tam odpowiednie kolumny dot. zaginionych na wojnie i uznanych sądownie za zmarłych. Skoro Twój przodek jest pochodził spod Łańcuta to rzeczoną sprawą o ile się odbyła zajmował się Sąd Okręgowy w Rzeszowie.
Informacje zawarte w Gazecie są o tyle interesujące, że często informują Nas o przynależności pułkowej, szlaku bojowym lub gdzie zaginął, jednym słowem ciekawe źródło. Informacja zazwyczaj zawiera także sygnaturę sprawy sądowej co może być kolejnym elementem badawczym. Niestety nie wiem czy takie archiwalia zachowały się do dziś bo w moim przypadku nigdy dalej nie wykroczyłem poza lekturę gazety Lwowskiej.
P.S. Bardzo ciekawa strona dot. przodków. Może jeden z przodków znał mego dziadka :) Być może spotkali się w Baranowiczach po wycieczce zorganizowanej przez NKWD.

A tu taki przykład nomen omen Jan Głowiak (patrz s. 7) https://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publica ... 50/content

Pozdrawiam.
Radek

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość