WĘGRY 1956

Losy państw sukcesyjnych
oeffag
Posty: 449
Rejestracja: 31 maja 2018, 21:22
Lokalizacja: Ziemie Zabrane. Chwilowo Wwa

WĘGRY 1956

Post autor: oeffag » 23 paź 2021, 00:15

DZISIAJ, 23-GO PAŹDZIERNIKA PRZYPADA 65-TA ROCZNICA WYBUCHU REWOLUCJI WĘGIERSKIEJ.
"Był to wolnościowy zryw bez militarnych szans na powodzenie, którego krwawa pacyfikacja być może
przypieczętowała los komunizmu w Europie."
1956.jpg
Dla was Koledzy to może jeden z tematów na lekcji historii ale ja w te październikowe i listopadowe dni 1956 roku
stałem na ulicy Puławskiej przed kinem "Moskwa" z puszką z napisem "Dla Braci Węgrów".
Cała nasza odtworzona niedawno drużyna harcerska zbierała pieniądze na pomoc dla węgierskich powstańców.
I mimo ogólnej mizerii i biedy tych pieniędzy było dużo - i monety i banknoty.
A mimo zagłuszania słuchaliśmy w Radiu "Wolna Europa" wiesci z Budapesztu.
Pamietam wiece poparcia dla narodu wegierskiego i jak na jednym z nich Wiktor Woroszylski pokazywał
sztandar węgierski z dziurą po wyciętym komunistycznym godle.
I pamiętam ten ogólny smutek po upadku powstania.
I może dlatego mam do Węgier i Węgrów taki specyficzny, osobisty stosunek.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Heines
Posty: 132
Rejestracja: 13 lip 2018, 17:45

Re: WĘGRY 1956

Post autor: Heines » 23 paź 2021, 11:26

Niestety, twoja i twojej drużyny pomoc dla bratanków nie na wiele się zdała.

Zastanawia mnie dlaczego Polacy, specjaliści od nieudanych powstań, wtedy nie zrobili żadnego. Czyżby zmądrzeli?
Owszem, były wydarzenia w Poznaniu, ale miały charakter lokalny. Zaczęły się też bardzo trywialnie - od podwyżek cen żywności. Jak zresztą wszystkie PRL-owskie zakręty(z wyjątkiem 1968 roku). Słaby pretekst do powstania czy rewolucji.

Pamiętam że po 1989 roku ujawniło się w Polsce bardzo wielu wielkich antykomunistów od zawsze. Gdzie oni byli wtedy, w 1956?

oeffag
Posty: 449
Rejestracja: 31 maja 2018, 21:22
Lokalizacja: Ziemie Zabrane. Chwilowo Wwa

Re: WĘGRY 1956

Post autor: oeffag » 23 paź 2021, 16:47

Niestety, twoja i twojej drużyny pomoc dla bratanków nie na wiele się zdała.
Wręcz przeciwnie, miała ogromne znaczenie i Węgrzy o tym pamietają.
Jak pracowałem na Wegrzech, 33 lata póżniej w 1989 roku, znajomy Węgier (rocznik 1956) powiedział mi wyraźnie:
"gdyby nie polskie mleko w proszku wtedy, w 56 roku to bym nie wyżył".

oeffag
Posty: 449
Rejestracja: 31 maja 2018, 21:22
Lokalizacja: Ziemie Zabrane. Chwilowo Wwa

Re: WĘGRY 1956

Post autor: oeffag » 24 paź 2021, 02:51

specjaliści od nieudanych powstań
Nie rozumiem wplątywania w temat naszych południowych sąsiadów. To, że w XX wieku wywołali dwa i to nieudane powstania
to nie znaczy, że należy ich wspominać przy okazji Węgier.
wydarzenia w Poznaniu, ale miały charakter lokalny
Powstanie na Węgrzech w 1956 roku miało też charakter lokalny - właściwie ograniczało się do Budapesztu.
Zaczęły się też bardzo trywialnie - od podwyżek cen żywności.
Na Węgrzech też podstawową przyczyną była zapaść ekonomiczna. Potem doszły postulaty polityczne.
Słaby pretekst do powstania czy rewolucji.
Wręcz przeciwnie, często czynnik ekonomiczny jest podstawowym pretekstem do powstania czy rewolucji - np powstanie berlińskie.
Pamiętam że po 1989 roku ujawniło się w Polsce bardzo wielu wielkich antykomunistów od zawsze. Gdzie oni byli wtedy, w 1956?
a - w planach
b - w brzuchach matek
c - w żłobkach, przedszkolach, szkołach
d - na studiach
e - pracowali
Przy czym spora część ówcześnie pracujących uczestników wydarzeń w 1956 roku jak również raczej wszyscy emeryci z tego okresu
nie dożyli 1989 roku. Nie mogli się więc ujawnić.

Heines
Posty: 132
Rejestracja: 13 lip 2018, 17:45

Re: WĘGRY 1956

Post autor: Heines » 24 paź 2021, 05:54

oeffag pisze:
24 paź 2021, 02:51
Nie rozumiem wplątywania w temat naszych południowych sąsiadów. To, że w XX wieku wywołali dwa i to nieudane powstania
to nie znaczy, że należy ich wspominać przy okazji Węgier.
Mógłbym odpowiedzieć że to że w 1956 roku na Węgrzech było powstanie nie znaczy że należy je wspominać na tym forum, poświęconym Austro-Węgrom. Powstanie to przecież nie miało nic wspólnego z c.k. monarchią.

Co do polskich powstań to było ich więcej niż dwa. Były one, w większości nieudane, w XVIII, XIX i XX wieku. Niektóre także na terenie Galicji. A to, moim skromnym zdaniem, znaczy że można o nich wspominać. Nawet przy okazji Węgier.

oeffag
Posty: 449
Rejestracja: 31 maja 2018, 21:22
Lokalizacja: Ziemie Zabrane. Chwilowo Wwa

Re: WĘGRY 1956

Post autor: oeffag » 24 paź 2021, 18:14

Mógłbym odpowiedzieć że to że w 1956 roku na Węgrzech było powstanie nie znaczy że należy je wspominać na tym forum, poświęconym Austro-Węgrom. Powstanie to przecież nie miało nic wspólnego z c.k. monarchią.
To jest akurat dział "Po rozpadzie. Losy państw sukcesyjnych" więc ten temat akurat do tego działu pasuje.
Oczywistym jest, że te losy państw sukcesyjnych należy opisywać z dużym umiarem ograniczając się do najważniejszych spraw w ich
powojennych (po Pierwszej Wojnie Światowej i Drugiej także ) dziejach bo inaczej temat Austro-Węgier rozpłynąłby się w innych.
Co do polskich powstań to było ich więcej niż dwa
Oczywiście, zgadzam się całkowicie - w samym XX wieku było kilka zdarzeń spełniających warunki nazwania ich "powstaniem".
Były one, w większości nieudane,
Tak, też się zgadzam z tym stwierdzeniem. Szczególnie jeśli kierownictwo powstania obejmowali zawodowi oficerowie wyższych stopni
to klęska była murowana (vide Warszawa 1944). Jeśli organizacja i przebieg powstania to działania cywili, rezerwistów ewentualnie oficerów
niższych stopni to efekt zazwyczaj był pozytywny.
...Niektóre także na terenie Galicji. A to, moim skromnym zdaniem, znaczy że można o nich wspominać. Nawet przy okazji Węgier.
Tak, to dobry pomysł.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości