Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Publikacje książkowe
Awatar użytkownika
Ursi
Posty: 607
Rejestracja: 18 maja 2018, 16:57
Lokalizacja: Leżajsk (dawniej)
Kontakt:

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: Ursi » 17 wrz 2021, 19:54

Szanowny Kolego oeffag,
książka kosztuje dwadzieścia parę złotych (równowartość kilku bochenków chleba), więc śmiało kup i się nie pieklij, że ktoś parę dni od premiery rzuca szybkie, luźne uwagi... Olejko wrócił ostatnio do swojego tempa sprzed afery plagiatowej, czyli wypuszcza dwie-trzy książki rocznie. My mamy swoje życie, swoje teksty do napisania. Nie będziemy recenzować mu każdej książki, bo my - w przeciwieństwie do niego - nie jesteśmy demiurgami, chodzącymi encyklopediami. Wtedy zresztą już wszyscy by ostatecznie uznali, że mamy na punkcie gościa hyzia...
Můj praděda byl voják, který válčil na Piavě.

Incubus
Posty: 181
Rejestracja: 05 cze 2018, 13:05

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: Incubus » 17 wrz 2021, 20:13

Pomijając niemalże akademickie spory dotyczące autorstwa "Cichego Donu", czy też inne wątpliwości "wokół", warto po prostu przeczytać książkę. Wtedy, uzasadnione nawet czasem, obiekcje wobec kryteriów przyznawania inkryminowanej nagrody powinny ulec po prostu genialnej literaturze. Używając "Nobla" w niniejszej dyskusji, posłużyłem się pewnym skrótem myślowym, mając nadzieję, że będzie to jasne i oczywiste. Jeśli tak nie jest, chylę czoła...

oeffag
Posty: 443
Rejestracja: 31 maja 2018, 21:22
Lokalizacja: Ziemie Zabrane. Chwilowo Wwa

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: oeffag » 18 wrz 2021, 18:35

Wtedy zresztą już wszyscy by ostatecznie uznali, że mamy na punkcie gościa hyzia...
A nie mamy?........mamy!!!!!!!
Ale na tym dyskusję o tym gościu chyba skończymy.
Używając "Nobla" w niniejszej dyskusji, posłużyłem się pewnym skrótem myślowym, mając nadzieję, że będzie to jasne i oczywiste. Jeśli tak nie jest, chylę czoła...
Ja tam jestem człowiek prosty, nieskomplikowany, rycerski (zakuty łeb) - na jakichś tam przerzutniach myślowych się nie wyznaję - trudno.

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 1054
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Lublin/dawniej Kraków

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: Trotta » 23 wrz 2021, 07:10

Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie, chcecie konkretów - nu, oto macie :D

Powołam się tu na zacnego kolegę, który forum i Olejkę czyta (zgadnijcie, co czyta mu się łatwiej ;) ), ale tu nie pisuje, więc ja się podzielę jego spostrzeżeniem, mam nadzieję, że się nie obrazi: otóż wg AO w pewnym momencie dzielni, czarno-żółci lotnicy wypatrzyli ruch transportów kolejowych na południowy zachód od Gorlic oraz pociągi przemieszczające się z zachodu na Szymbark. Jeżeli po zestawieniu tego tekstu z rzutem oka na mapę dalej ktoś nie widzi, z jakiego formatu naukowcem ma do czynienia, no to ja bardzo przepraszam...
Gutenberg, Johann Gutenberg nazywał się ów człowiek, którego diabeł spił w Moguncji reńskim winem i kazał mu w roku 1450 wynaleźć nową torturę ludzi niepiśmiennych i ubogich duchem.
[Wittlin, Sól ziemi]

Awatar użytkownika
Ursi
Posty: 607
Rejestracja: 18 maja 2018, 16:57
Lokalizacja: Leżajsk (dawniej)
Kontakt:

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: Ursi » 23 wrz 2021, 17:58

Trotto, przepraszam, a gdzie pointa? Przecież to Ty wpadłeś na to, że zapewne w oryginale padł termin Train, który AO, wszystko na to wskazuje, przeczytał po angielsku, zamiast po austriacku...

W KWTC było chyba podobnie: Geld zmieniło się w Gold :D
Můj praděda byl voják, který válčil na Piavě.

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 1054
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Lublin/dawniej Kraków

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: Trotta » 23 wrz 2021, 19:04

Ursi pisze:
23 wrz 2021, 17:58
Trotto, przepraszam, a gdzie pointa? Przecież to Ty wpadłeś na to, że zapewne w oryginale padł termin Train, który AO, wszystko na to wskazuje, przeczytał po angielsku, zamiast po austriacku...

W KWTC było chyba podobnie: Geld zmieniło się w Gold :D
Źle przetłumaczyć - to jedno. Ale puścić pociąg tam, gdzie torów nie ma i nigdy nie było - to już trzeba miszczem być. Przecież AO był w Gorlicach, a nawet w Szymbarku. Ale cóż, podróże kształcą widać tylko tych wykształconych, którzy myśleć potrafią (o czymś innym, niż o masowej produkcji publikacji wątpliwej jakości).

Zresztą, pod Szymbarkiem było wielu kierowników pociągów, to i pociągi być musiały :D
Gutenberg, Johann Gutenberg nazywał się ów człowiek, którego diabeł spił w Moguncji reńskim winem i kazał mu w roku 1450 wynaleźć nową torturę ludzi niepiśmiennych i ubogich duchem.
[Wittlin, Sól ziemi]

Tatra
Posty: 54
Rejestracja: 01 sty 2020, 21:13

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: Tatra » 24 wrz 2021, 00:09

Pewnie używał translatora Google.

johan1968
Posty: 164
Rejestracja: 03 cze 2018, 18:07
Lokalizacja: Kraków/Krzeszowice

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: johan1968 » 24 wrz 2021, 23:10

Tatra pisze:
24 wrz 2021, 00:09
Pewnie używał translatora Google.
Za to, zapewne - NIE używał głowy. Jako kompetencja dla apliko-Profesora - wyraziste aż nadto.

Awatar użytkownika
Dtm
Posty: 53
Rejestracja: 17 cze 2018, 18:18

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: Dtm » 25 wrz 2021, 09:09

oeffag pisze:
16 wrz 2021, 21:17
Tak nawiasem, kilka książek forumowych autorów widziałem w księgarniach "Centrum taniej książki "Dedalus" /.../ Jakoś Olejki tam nie znalazlem więc widocznie cieszy sie powodzeniem wśród czytelnikow.
Wstyd, jako sknerus, muszę się przyznać, że z utęsknieniem czekam, aż coś pojawi się w Dedalusie, albo w Bonito. Bo tam jest dużo super książek, a jest tam ich tyle, bo są za trudne dla tych, co im przeczytanie rozkładu jazdy tramwajów jest cierpieniem nieopisanym.

Kierowanie się powodzeniem wśród czytelników, wywindowałoby do stopnia profesorskiego autorki Harlequinów. Cieszą się powodzeniem. A te niunie z Instagrama, to już w ogóle powinny zostać za ilość followersów (cieszą się mega powodzeniem) być mianowane na geniuszki Karpat.

Nie czepiam się Olejki. Niech sobie żyje i rzeźbi. Ale nie da się tego czytać i szkoda na faceta czasu.
"Do Polski? To pojedziesz i wrócisz! Przecież to nie jest zagranicą!" (Mitzi do Kani w "CK Dezerterach")

KG
Posty: 515
Rejestracja: 19 maja 2018, 16:16

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: KG » 25 wrz 2021, 10:49

Trotta pisze:
23 wrz 2021, 07:10
Powołam się tu na zacnego kolegę, który forum i Olejkę czyta (zgadnijcie, co czyta mu się łatwiej ;) ), ale tu nie pisuje, więc ja się podzielę jego spostrzeżeniem, mam nadzieję, że się nie obrazi: otóż wg AO w pewnym momencie dzielni, czarno-żółci lotnicy wypatrzyli ruch transportów kolejowych na południowy zachód od Gorlic oraz pociągi przemieszczające się z zachodu na Szymbark.
Czy to chodzi o Karpacką wojnę trzech cesarzy? A może również jakaś późniejsza publikacja?
W tamtej pamiętnej książce brzmiało to tak: „silne transporty kolejowe w rejonie na południowy zachód od Gorlic, ruch pociągów z zachodu na Szymbark” (str. 200), a dalej: „drogi z Żmigrodu na zachód, wschód i południe wolne od jednostek rosyjskich, na trasie z Jasła na północ i północny zachód ruch pociągów z wojskami rosyjskimi.” (str. 201)
Jeżeli tłumaczenie jest prawidłowe, to inaczej spojrzałbym na propagowane przez autora hasła: „Ohne Flieger kein Sieg!”, „Ohne Flieger- kein Gorlice!” i (być może) td.
W tej samej książce Wiśnicz jest zresztą nad Dunajcem (miał być Wojnicz), a w innej (Bieszczadzkie Lwy, 1914/1915) pomocny artykuł Andrzeja Olejki „Moskale w Bieszczadach, czyli OdeB carskiej armii w karpackiej operacji 1914/1915 r." przyozdobiono (współredaktorem książki jest AO) zdjęciem St. Quentin jako Gorlicami, a przecież, nawet w ruinach, znacznie się różnią.
https://images92.fotosik.pl/393/48ea0fd335f2be46med.jpg
Niby niefortunne wpadki, rzutujące jednak na wiarygodność całości.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość