Marek Lis, Wielka Wojna w cieniu Łysej Góry. Działania wojenne lat 1914 - 1915

Publikacje książkowe
Awatar użytkownika
Slavio
Posty: 251
Rejestracja: 03 cze 2018, 17:57
Lokalizacja: Lublin

Re: Marek Lis, Wielka Wojna w cieniu Łysej Góry. Działania wojenne lat 1914 - 1915

Post autor: Slavio » 05 sie 2026, 03:34

Brygadier pisze:
04 sie 2026, 20:33
Slavio pisze:
05 lip 2026, 13:02
Mam książkę w pdf-ie. Jak ktoś jest zainteresowany , to zapraszam. Podaję swój e-mail : slawomir.s.furgal1974@gmail.com

Ps.
Jak że książka trochę "waży" udostępnię ją zainteresowanemu na dysku Google.
A skąd Pan posiada tego pdf-a ? Ja z pewnością Panu go nie przekazywałem. Trochę to chyba nieładnie udostępniać czyjąś pracę wszystkim zainteresowanym bez zgody autora.
W sprawie Pańskiej książki wysyłałem wiadomości o chęci jej zakupu na Pański meesenger. Bez odpowiedzi. Proszę sprawdzić , powinny jeszcze tam być. Próbowałem też kupić książkę na rynku, niestety bez skutku. Po dłuższym czasie dowiedziałem się że nie była w oficjalnej sprzedaży. Dostępna była, jak mi powiedziano, na spotkaniach autorskich.

Szkoda że autor nie poinformował jaka będzie forma dystrybucji jego dzieła. Jak poprzednia książka o ziemi Lipskiej.

Książka została też prze zemnie zareklamowana na dwóch grupach , poświęconych książkom historycznym. Wyrażano chęć jej kupna. Proszono o informacje kiedy będzie w oficjalnej sprzedaży. A tu niestety , nic nie było wiadomo.

Tak jak wyżej napisałem. Pozycja pokazała się na pewnym portalu aukcyjnym i jest w oficjalnej sprzedaży. Kilka sztuk. Książka która nie była w oficjalnej sprzedaży, jest w sprzedaży ? Osobliwe.
Co do kopii elektronicznej, czyli tzw. pdf - a, był przez jakiś czas udostępniony w necie.
Jak to mówią, "życie nie znosi próżni" .

Ps.
Ostatni Pański post jest z 17 sierpnia 2024 r. Z informacją o książce. I oficjalnej promocji . I o tamtej pory ,cisza.
Kilku kolegów z forum wyraziło chęć jej zakupu. I bez odzewu ze strony autora, na stronie forum. Dziwne.
Bella qerant alii, tu felix Austria nube

Awatar użytkownika
Ursi
Posty: 1073
Rejestracja: 18 maja 2018, 16:57

Re: Marek Lis, Wielka Wojna w cieniu Łysej Góry. Działania wojenne lat 1914 - 1915

Post autor: Ursi » 05 sie 2026, 13:10

Wiesz, to, że książka jest nieosiągalna, jeszcze nie powoduje, że można naruszać prawa autora i wydawcy... Prawo w Polsce dopuszcza zrobienie kopii książki czy płyty na użytek znajomego, ale oferować każdemu się nie powinno. Jako autor byłem zdumiony Twoim postem, ale nie chciałem nic pisać. Gdy głos zabrał człowiek najbardziej zainteresowany, czyli Marek, mogę i muszę go poprzeć.
Sicher jest sicher, powiedział Mannlicher i zrobił szperklapę.
— Ursi, Ursich.

Awatar użytkownika
Slavio
Posty: 251
Rejestracja: 03 cze 2018, 17:57
Lokalizacja: Lublin

Re: Marek Lis, Wielka Wojna w cieniu Łysej Góry. Działania wojenne lat 1914 - 1915

Post autor: Slavio » 05 sie 2026, 15:28

Ursi pisze:
05 sie 2026, 13:10
Wiesz, to, że książka jest nieosiągalna, jeszcze nie powoduje, że można naruszać prawa autora i wydawcy... Prawo w Polsce dopuszcza zrobienie kopii książki czy płyty na użytek znajomego, ale oferować każdemu się nie powinno. Jako autor byłem zdumiony Twoim postem, ale nie chciałem nic pisać. Gdy głos zabrał człowiek najbardziej zainteresowany, czyli Marek, mogę i muszę go poprzeć.
Ależ oczywiście. W pełni się z Tobą zgadzam jak i z autorem .I tu nie ma dyskusji.

Powtarzam , pdf został znaleziony w necie, przez znajomego "magika komputerowego". Na stronie ,której już nie ma. Została zamknięta/zlikwidowana jak zwał , tak zwał. A szkoda , bo bym ją tu przywołał do ogólnego wglądu. Co by odsunąć oskarżenia.
Ps.
Des Kaisers Rock im 1. Weltkrieg autorstwa Stefana Resta, M.C. Ortnera i Thomasa, też zostało "spiratowane" , i można je pobrać z netu. Tak tylko gwoli przykładu.
Z tego co pamiętam , na rosyjskich serwerach.
Bella qerant alii, tu felix Austria nube

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 1772
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Lublin/dawniej Kraków

Re: Marek Lis, Wielka Wojna w cieniu Łysej Góry. Działania wojenne lat 1914 - 1915

Post autor: Trotta » 05 sie 2026, 16:01

To ja - niepytany - się wtrącę :D

W sumie nie było mowy, że książka jest oferowana każdemu. Podany został mail, na maila należało napisać, a właściciel maila i posiadacz pedeefa mógł podjąć decyzję, czy wysyła czy nie. Biorąc pod uwagę np. liczbę aktywnych użytkowników forum - nie byłaby to akcja masowa (choć biorę pod uwagę, że niezarestrowani też mogli maila napisać).
Є в Києві злота брама, На тій брамі синьо-жовта фана!

Incubus
Posty: 629
Rejestracja: 05 cze 2018, 13:05

Re: Marek Lis, Wielka Wojna w cieniu Łysej Góry. Działania wojenne lat 1914 - 1915

Post autor: Incubus » 05 sie 2026, 17:20

Slawio, z całym szacunkiem, Twoje tłumaczenia są dla mnie co najmniej dziwne, by nie rzec: dziwaczne; niby przyznajesz rację krytyce, a jednocześnie de facto w jakiś sposób bronisz swego postępku, choćby przytaczając info o dostępnej pirackiej wersji jakiejś innej książki, trochę "samobójczo" przyznając, że jest dostępna na... rosyjskich serwerach... Sąsiad jechał pijany, to i ja mogę? Powinno być dla Ciebie rzeczą oczywistą, że jeśli pdf nie jest publikowany na czyjejś oficjalnej stronie, za zgodą autora publikacji czy właściciela praw autorskich, to nieważne, gdzie i kto wyszpera go w internecie, to jego rozpowszechnianie jest obrzydliwym piractwem. W tym przypadku sprawa jest tym bardziej bolesna, że dotyczy naszego wspólnego forumowego Kolegi. Nie pomyślałeś, że On za swą pracę też oczekuje wynagrodzenia? Argumenty o cenie, braku kontaktu etc. - do śmieci.

Brygadier
Posty: 19
Rejestracja: 06 cze 2018, 19:47
Lokalizacja: Królestwo Polskie

Re: Marek Lis, Wielka Wojna w cieniu Łysej Góry. Działania wojenne lat 1914 - 1915

Post autor: Brygadier » 06 sie 2026, 20:30

Czuję się w obowiązku raz jeszcze zabrać głos w tej sprawie.
Pan Slavio napisał: "W sprawie Pańskiej książki wysyłałem wiadomości o chęci jej zakupu na Pański meesenger. Bez odpowiedzi. Proszę sprawdzić , powinny jeszcze tam być. Próbowałem też kupić książkę na rynku, niestety bez skutku. Po dłuższym czasie dowiedziałem się że nie była w oficjalnej sprzedaży. Dostępna była, jak mi powiedziano, na spotkaniach autorskich".
Faktycznie, otrzymałem wiele wiadomości na meesenger. Na niektóre odpowiadałem, inne, także Pańską wiadomość mogłem przeoczyć. Odpowiedź zawsze była jedna: nie prowadzę dystrybucji książki, bo faktycznie była ona dostępna tylko na spotkaniach autorskich. Choć nie czuję się w obowiązku tłumaczenia dlaczego tak było, informuję Pana, że: nie byłem wydawcą książki. Książka wydana została za pieniądze kilku sponsorów instytucjonalnych i prywatnych - są oni uwidocznieni na odwrocie strony tytułowej. Ja otrzymałem tylko do swojej dyspozycji pewną ilość egzemplarzy autorskich, które błyskawicznie wręcz się rozeszły. Z wyjątkiem przywołanej przez Pana książki o walkach pierwszej wojny na Ziemi Lipskiej, która wydana została przez Wojskową Akademię Techniczną i Wydawnictwo Naukowe FNCE i była (choć także niewielkim nakładzie) w sprzedaży w ogólnopolskich księgarniach, wszystkie inne moje prace ukazywały się lokalnych wydawnictwach lub wręcz drukowane były małych drukarniach. Dostępne w związku z tym były tylko na moich spotkaniach autorskich lub znalazły się w gestii samorządów i instytucji, które je sponsorowały. Powód jest bardzo prosty. Nie jestem pracownikiem naukowym związanym z żadną uczelnią, ale nie to jest najważniejsze. Zajmuje się badaniem wielkiej wojny w ściśle określonym, regionalnym wycinku. Zdobycie funduszy na wydanie takiej pracy, zainteresowanie tematem odpowiedniej władzy itp. bywało najczęściej bardzo trudne. Dlatego kolejne swoje książki, które się „już piszą” wydam zapewne za własne pieniądze i będę nimi całkowicie dysponował.
Napisał Pan również: „ Pozycja pokazała się na pewnym portalu aukcyjnym i jest w oficjalnej sprzedaży. Kilka sztuk. Książka która nie była w oficjalnej sprzedaży, jest w sprzedaży ? Osobliwe.” Nie widzę tu nic osobliwego. Ktoś po prostu kupił na spotkaniu autorskim kilka sztuk i teraz sprzedaje. Ja na spotkaniu autorskim zajęty byłem wygłaszaniem prelekcji, a nie sprzedażą książki, więc nie wiem kto i ile kupował. Poza tym, co to jest wg Pana oficjalna sprzedaż ? O ile książka nie jest sprzedawana bezpośrednio przez księgarnię czy wydawnictwo lub przez upoważnione osoby itp. można domniemywać, że jest z tzw. drugiej ręki. Poza tym, mimo dużych chęci, nie jestem w stanie śledzić ścieżki „kariery” każdego egzemplarza mojej książki.
Napisał Pan: „Powtarzam , pdf został znaleziony w necie, przez znajomego "magika komputerowego". Na stronie, której już nie ma. Została zamknięta/zlikwidowana jak zwał , tak zwał.” Jak rozumiem, ten magik to po prostu haker komputerowy. No i oczywiście strony już nie ma…” Przypadek ?
I dalej: „A szkoda, bo bym ją tu przywołał do ogólnego wglądu.” A szkoda, bo byłbym ciekawy.
„Co by odsunąć oskarżenia” – póki co, nikt Pana nie oskarża, a tylko wskazuje dziwne, nie etyczne postępowanie. Mnie nigdy by nie przyszło do głowy wrzucać do Internetu książki, bo jest trudno dostępna lub droga. Ciekawe, co by powiedział np. Pan Tomasz Woźny, autor ostatnio wydanej świetnej pracy o Bitwie pod Gorlicami, która o ile wiem kosztuje około 130zł., czyli dość drogo, ale wiedza i rzetelna praca kosztuje. Nawet nie chcę myśleć, jakie kroki podjęliby prawnicy Wydawnictwa Tetragon, gdyby ta praca nagle znalazła się na jakiejś stronie w Internecie w formie PDF-u, z informacją, że może być wysłana wszystkim chętnym całkowicie gratis.
Podanego przez Pana przykładu pirackiej kopii książki, którą można pobrać z Internetu, nawet nie będę komentował.
Pan Incubus napisał: „Slawio, z całym szacunkiem, Twoje tłumaczenia są dla mnie co najmniej dziwne, by nie rzec: dziwaczne; niby przyznajesz rację krytyce, a jednocześnie de facto w jakiś sposób bronisz swego postępku, choćby przytaczając info o dostępnej pirackiej wersji jakiejś innej książki, trochę "samobójczo" przyznając, że jest dostępna na... rosyjskich serwerach... Sąsiad jechał pijany, to i ja mogę? Powinno być dla Ciebie rzeczą oczywistą, że jeśli pdf nie jest publikowany na czyjejś oficjalnej stronie, za zgodą autora publikacji czy właściciela praw autorskich, to nieważne, gdzie i kto wyszpera go w Internecie, to jego rozpowszechnianie jest obrzydliwym piractwem”.
I to jest chyba najlepsze i najtrafniejsze podsumowanie całej tej historii, za co bardzo dziękuję.
Pozdrawiam Wszystkich.

Awatar użytkownika
Slavio
Posty: 251
Rejestracja: 03 cze 2018, 17:57
Lokalizacja: Lublin

Re: Marek Lis, Wielka Wojna w cieniu Łysej Góry. Działania wojenne lat 1914 - 1915

Post autor: Slavio » 07 sie 2026, 02:28

Żadnej odpowiedzi od Pana nie otrzymałem. A Pańską książkę w końcu udało mi się kupić. Na pewnym portalu. Jak tylko pokazało się ogłoszenie. Drogo, szczegół. Grunt że była możliwość jej kupna.

"...Odpowiedź zawsze była jedna: nie prowadzę dystrybucji książki, bo faktycznie była ona dostępna tylko na spotkaniach autorskich. Choć nie czuję się w obowiązku tłumaczenia dlaczego tak było, informuję Pana, że: nie byłem wydawcą książki. Książka wydana została za pieniądze kilku sponsorów instytucjonalnych i prywatnych - są oni uwidocznieni na odwrocie strony tytułowej. Ja otrzymałem tylko do swojej dyspozycji pewną ilość egzemplarzy autorskich, które błyskawicznie wręcz się rozeszły." - tylko szkoda nie wiadomo było ,jaka będzie możliwa forma jej pozyskania. Szukał bym gdzie indziej.

"..ale wiedza i rzetelna praca kosztuje" - w pełni się z Panem zgadzam. Podpisuje się pod tym obiema rękoma. Jestem pierwszy który za tą wiedzę jest gotów zapłacić.

"..” Jak rozumiem, ten magik to po prostu haker komputerowy. No i oczywiście strony już nie ma…” Przypadek ?" - nie haker , informatyk IT. Z tego co mi mówił , takie strony udostepniające tego typu "informacje" nie mają długiego żywota. Jeszcze na "cenzurowanych" serwerach.

Kończąc, przepraszam. I pozdrawiam autora jak i szanowne grono.
Bella qerant alii, tu felix Austria nube

dwójkarz
Posty: 1088
Rejestracja: 27 maja 2018, 10:37

Re: Marek Lis, Wielka Wojna w cieniu Łysej Góry. Działania wojenne lat 1914 - 1915

Post autor: dwójkarz » 10 sie 2026, 10:43

Nb. zdecydowałem o umieszczeniu pdf mojej pierwszej książki w necie, gdy tylko odkryłem, że na pewnym portalu aukcyjnym pojawiły się nieznane mi jej egzemplarze (i to tanio, bodaj za 100 zeta, w czasie, gdy Polski wywiad... "chodził" i po 300). Pomimo, że pdf jest dostępny od 10+ lat z okładem, książka pozostawała "nieznana", choć i tak udało mi się w końcu zmusić jednego osobnika do zacytowania jej wprost (odkryłem także przy okazji, że coś tam zapożyczył bez odwołania, jednak to już inna historia, związana z kolejnymi moimi książkami).
Łukasz Ulatowski, Zanim rozszyfrowano „Rewolucję”... Grupa Radiowa Naczelnej Komendy Armii kapitana Karola Bołdeskuła 1916 - 1917

https://independent.academia.edu/Ulatowski%C5%81ukasz

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość