Cmentarze wojenne Bieżanów i Luborzyca

Cmentarze I wojny światowej
tmach
Posty: 6
Rejestracja: 18 cze 2018, 22:08
Lokalizacja: Jasło

Cmentarze wojenne Bieżanów i Luborzyca

Post autor: tmach » 28 sie 2019, 15:17

Do ekspertów cmentarnych jedno pytanie i jedną ciekawostkę kieruję:

1. Swego czasu, przy okazji stulecia odzyskania niepodległości, na wystawie łączącej ten fakt z Bieżanowem pojawiło się zdjęcie "cmentarza wojennego w Bieżanowie". O, dokładnie to: https://ank.gov.pl/biezanowian/5b.html

Czy ktokolwiek natknął się na jakiekolwiek informacje, gdzie na terenie ówczesnego Bierzanowa taki cmentarz istniał, czy w ogóle - a jeśli tak, co się stało z pochówkami?

2. Czytam właśnie kronikę szkoły w Goszycach, gdzie na taki fragment trafiłem - może komuś się do czegoś przyda:

"W dniu 10 listopada obchodziła tutejsza dziatwa szkolna dziesięciolecie odzyskania niepodległości Polski. Na ten dzień był ułożony obfity program, który jednak wskutek niepogody został skrócony i przeniesiony na inne dni. W przede dzień uroczystości dziatwa przysposobiła chorągiewki z Orłami i datą oswobodzenia. Rano 10-tego miała się udać na uroczyste nabożeństwo do kościoła w Luborzycy w pochodzie z chorągiewkami. Miała też wstąpić na cmentarz luborzycki, by ułożyć koronę z choiny na grobie poległych żołnierzy w wojnie światowej, ale rzęsisty deszcz, jaki od wczesnego ranka padał przez dzień cały, temu przeszkodził. (...) Goszyce, dn. 14 listopada 1928 r."

johan1968
Posty: 11
Rejestracja: 03 cze 2018, 18:07
Lokalizacja: Kraków/Krzeszowice

Re: Cmentarze wojenne Bieżanów i Luborzyca

Post autor: johan1968 » 02 wrz 2019, 17:29

Fotografia pochodzi z prawidłowo cytowanego zasobu cmentarniczego w opiece Archiwum Narodowego w Krakowie (GW 29/275/61) . Znany jest fotoskan jej rewersu, z zapiskiem jednoznacznie identyfikującym lokalizację (postaram się podzielić tym skanem). Cmentarz - to istniejący nadal stary cmentarz Bieżanowa/Bierzanowa ( :D ) zlokalizowany przy obecnej ul. Mała Góra. Moja próba odnalezienia na nim jakichkolwiek śladów, wspomnienia po tych pochówkach okazała się nieskuteczna (więcej szczegółów, tłumaczeń ew. na priv forumowy). Pochówki te zostały przeniesione we wczesnych latach dwudziestych z maleńkiego wiejskiego cmentarzyka (zapewne na uporczywe prośby lokalsów, to taka około-krakowska specyfika tamtych czasów) - na Cmentarz Wojenny nr. 388, czyli na krakowskie Rakowice, na aktywną wtedy mocno tzw. kwaterę C/trzecią kwaterę - na nowej połaci cmentarnej, tzw. Nowych Rakowicach, za ul. Prandoty, na dawnym terenie po placu ćwiczeń saperów twierdzowych, intensywnie wtedy organizowaną.
Proszę zwrócić uwagę na mizerną ilość pochówków na fotografii archiwalnej - odzwierciedla ona jednak BARDZO DOBRZE ilość bezpowrotnych strat osobowych poniesionych naprawdę w tym pojedynczym boju, w tym konkretnym miejscu - na Kaimie. Co absolutnie nie przekreśla (kolejny raz to już gdzieś piszę :? ) SYMBOLICZNEGO wymiaru, kontekstu i znaczenia denkmala/pomnika na wzgórzu Kaim, czci poległych w WIELU miejscach w czasie walk o twierdzę krakowską - których ma upamiętniać, no i nauk, które z niego płynąć powinny.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

johan1968
Posty: 11
Rejestracja: 03 cze 2018, 18:07
Lokalizacja: Kraków/Krzeszowice

Re: Cmentarze wojenne Bieżanów i Luborzyca

Post autor: johan1968 » 02 wrz 2019, 17:55

Po wnikliwszym zapoznaniu się z artykułem, do którego ilustracją było zdjęcie wywołujące pkt.1 wątku początkowego - dostrzegłem użyte jako ilustracje - jedno zdjęcie archiwalne Polowej Pozycji Wysuniętej na wzgórzu Kaim i jeden szkic umocnień i ich planów ogni, autorstwa dr. inż. Krzysztofa Wielgusa.
Prezentowane zdjęcie archiwalne przedstawia stan tej pozycji w jej pełnej "krasie", apogeum rozwoju - prawie równo w rok po walkach, jesienią 1915 roku. Narys pozycji i sektorów ognia do tejżeż daty i sytuacji apogeum się odnosi. Autor/autorzy publikacji podpisali jednak "archiwala" : stan na rok 1914, ze zbiorów prywatnych K.Wielgusa (kolejna nieprawda, fotografia funkcjonuje od wielu lat w domenie publicznej, posłużyła już wielokrotnie jako ilustracja sporej liczby artykułów, prezentacji). Co dowodzi tylko jakim TUMANEM jest zamieszczający ten podpis, bo nie wierzę (!!! naprawdę), żeby Krzysiek Wielgus takich głupot naopowiadał komukolwiek, konsultując ten tekst, materiały udostępniając. Nie ma opcji - w kilkanaście lat po publikacji wspólnymi siłami kol. Michała Chłopka i Marcina Jakuba Mikulskiego_(forum-kamerada Krakała) prawidłowego komentarza i datacji tego zdjęcia, jego kontekstu czasowego i sytuacyjnego - nawet Krzysiek Wielgus w celach najpiękniej-propagandowych takich głupot bezecnych nie gada. Co dowodzi tylko, że produkujący podpis - napisał co chciał napisać, co jemu PASOWAŁO. Panowie-miłośnicy epatowania gigantyzmem - pora skończyć tą propagandę głupoty względem tamtych walk. Szanowni legendotwórcy i legendopowtarzacze-bajkopisarze, zakończcie już, wstydu sobie oszczędźcie :) .

tmach
Posty: 6
Rejestracja: 18 cze 2018, 22:08
Lokalizacja: Jasło

Re: Cmentarze wojenne Bieżanów i Luborzyca

Post autor: tmach » 03 wrz 2019, 20:57

johan1968 pisze:
02 wrz 2019, 17:29
Moja próba odnalezienia na nim jakichkolwiek śladów, wspomnienia po tych pochówkach okazała się nieskuteczna (więcej szczegółów, tłumaczeń ew. na priv forumowy).
Jako że ostatnio łykam wszystko, co związane z historią Starego Bieżanowa, poproszę w wolnej chwili.
johan1968 pisze:
02 wrz 2019, 17:29
Pochówki te zostały przeniesione we wczesnych latach dwudziestych z maleńkiego wiejskiego cmentarzyka (zapewne na uporczywe prośby lokalsów, to taka około-krakowska specyfika tamtych czasów) - na Cmentarz Wojenny nr. 388, czyli na krakowskie Rakowice, na aktywną wtedy mocno tzw. kwaterę C/trzecią kwaterę - na nowej połaci cmentarnej, tzw. Nowych Rakowicach, za ul. Prandoty, na dawnym terenie po placu ćwiczeń saperów twierdzowych, intensywnie wtedy organizowaną.
I takiej wyczerpującej odpowiedzi oczekiwałem - dziękuję ślicznie!
johan1968 pisze:
02 wrz 2019, 17:29
Proszę zwrócić uwagę na mizerną ilość pochówków na fotografii archiwalnej - odzwierciedla ona jednak BARDZO DOBRZE ilość bezpowrotnych strat osobowych poniesionych naprawdę w tym pojedynczym boju, w tym konkretnym miejscu - na Kaimie. Co absolutnie nie przekreśla (kolejny raz to już gdzieś piszę :? ) SYMBOLICZNEGO wymiaru, kontekstu i znaczenia denkmala/pomnika na wzgórzu Kaim, czci poległych w WIELU miejscach w czasie walk o twierdzę krakowską - których ma upamiętniać, no i nauk, które z niego płynąć powinny.
A jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia (dla znawców tematu zapewne trywialna, ale ja to jestem bardziej kolejowy niż cmentarny) - dlaczego przy pracach nad planowaniem i zakładaniem cmentarzy wojennych (tych numerowanych) nie uwzględniono bieżanowskich pochówków? O ile wiem umarlaków ściągano wtedy z dość rozległego obszaru, a i kwatery wojenne na cmentarzach parafialnych (nawet z dość skromną liczbą poległych) nie należały do rzadkości.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości