Cmentarz wojenny Dąbrowa (woj. łódzkie; pow. tomaszowski; gm. Tomaszów Mazowiecki)
: 24 paź 2026, 09:06
Witajcie,
Z uwagi na ograniczenia w dodawaniu zdjęć (mogę dodać tylko trzy zdjęcia do posta), poniższy tekst podzieliłem na kilka części. Jeżeli jest taka możliwość prosiłbym administratora o zlepienie tekstu w jeden post.
Informacje zawarte w tym tekście mogą być użyte tylko po powołaniu się na źródło i autora, czyli w tym wypadku podanie linku do tego wątku.
Cmentarz wojenny Dąbrowa (opracował Adam Zakrzewski)
Po ponad 80 latach absencji, powoli na mapę nekropolii Wielkiej Wojny powraca cmentarz wojenny w Dąbrowie (woj. łódzkie; pow. tomaszowski; gm. Tomaszów Mazowiecki). To efekt kilku lat chodzenia po instytucjach, słania pism, ale i nawiązywania ciekawych kontaktów. Nie mniej jednak w końcu ostatni z pozostałych do dzisiaj leśnych cmentarzy Wielkiej Wojny w byłym obszarze administrowanym przez austro-węgierską komendę powiatową w Opocznie zostanie oznaczony, a spoczywający na nim żołnierze austro-węgierscy, niemieccy i rosyjscy w dużej części odzyskają tożsamość. Poniżej chciałbym Wam przybliżyć wyboistą historię tej szczególnie bliskiej mojemu sercu nekropolii.
Obiekt w Dąbrowie związany jest z walkami jakie toczono między drugą połową grudnia 1914 roku, a początkiem drugiej dekady maja 1915 roku. Przez znakomitą większość tego czasu okoliczny front miał charakter pozycyjny z niskim natężeniem walk, gdzie dominującymi zadaniami obu stron było rozpoznanie nieprzyjaciela wykonywane za pomocą niewielkich patroli. Mimo względnego spokoju w okolicznych lasach i na polach w ciągu niemal 5 miesięcy walk życie straciło kilkuset żołnierzy, których początkowo chowano w prowizorycznych mogiłach lub na pierwotnych cmentarzach zakładanych w trakcie trwania walk na zapleczu frontu.
Sytuacja grobownicza uległa zmianie między grudniem 1916 a sierpniem 1917 roku, gdy przystąpiono do zorganizowanej akcji ekshumacyjnej, w wyniku której na terenie ówczesnego powiatu opoczyńskiego powstało 15 cmentarzy wojennych. Jednym z nich był obiekt w Dąbrowie, który powstał jako dziewiąty, w efekcie prac ekshumacyjnych prowadzonych między 11 marca a 18 kwietnia 1917 roku. Po zakończeniu tego etapu cmentarz wojenny w Dąbrowie krył szczątki 443 poległych w tym:
- 337 żołnierzy austro-węgierskich (146 znanych z nazwiska);
- 21 żołnierzy niemieckich (11 znanych z nazwiska)
- 84 żołnierzy rosyjskich (10 znanych z nazwiska)
- 1 żołnierz o nieustalonej przynależności armijnej
Dane pochowanych spisywane w trakcie prac ekshumacyjnych są dostępne w Archiwum Państwowym w Kielcach (APK) w aktach c. i k. Komendy Powiatowej w Opocznie (Zdj. 1), gdzie są wypisane znane w 1917 roku nazwiska pochowanych (Zdj. 1). Inne teczki z kieleckiego archiwum zawierały szkice cmentarza z dokumentacji projektowej (nigdy nie zrealizowanej do końca). Dane te światło dzienne ujrzały dzięki publikacjom dr. inż. Pawła Budzińskiego pt. „Wielka Wojna 1914-1917 w regionie opoczyńskim” i „Wielka Wojna 1914-1918 w regionie opoczyńskim” (Zdj. 2), które są swoistą biblią dla zapaleńców zajmujących się fragmentem frontu od Nowego Miasta nad Pilicą do Fałkowa.
Zdj. 1. Fragment listy pochowanych w Dąbrowie według dokumentów z 1917 roku (fot. A. Zakrzewski)
Zdj. 2. Książki autorstwa dr. inż. P. Budzińskiego
Cmentarz wojenny w Dąbrowie dość szybko uległ dewastacji. Już na początku lat 30 XX wieku wszystkie mogiły były pozbawione krzyży, a sam teren nekropolii był tratowany przez bydło, którego nie była w stanie powstrzymać osłaniająca jedynie trzy boki cmentarza druciana siatka ogrodzenia.
Mimo niezbyt dobrego stanu, cmentarz w Dąbrowie doraźnie remontowano, dostawiając w latach 30 XX wieku drewniane krzyże. M.in. dzięki temu obiekt przetrwał do końca okresu międzywojennego (Zdj. 3). Co więcej w 1938 roku przeniesiono na niego żołnierzy spoczywających wcześniej na największej nekropolii wojennej w byłym powiecie opoczyńskim - cmentarzu wojennym w Giełzowie. Mimo znacznej skali operacji, gdyż cmentarz wojenny w Giełzowie w chwili jego założenia w 1917 roku krył szczątki 583 żołnierzy (502 R; 44 AW; 8 N; 29 NN), wygląda na to, że przeniesienie przeprowadzono dość solidnie (zwłaszcza w porównaniu do międzywojennych akcji komasacyjnych z terenu Galicji). Zwiedzając teren byłego cmentarza wojennego w Giełzowie po dziś dzień widać ślady wkopów wykonywanych w 1938 roku, co pozwala określić, że akcja ta objęła cały teren cmentarza. O prawdopodobnej kompletności ekshumacji cmentarza wojennego w Giełzowie będzie świadczył jeszcze jeden dowód, który wypłynie 70 lat później, ale o tym będzie kilka akapitów niżej.
Zdj. 3. Archiwalne potwierdzenie przeniesienia poległych z cmentarza w Giełzowie na obiekt w Dąbrowie (AP Kielce)
Szczątki przeniesione z cmentarza w Giełzowie złożono tuż obok i na terenie kwatery rosyjskiej cmentarza wojennego w Dąbrowie. Wpływ na takie usytuowanie „przesiedleńców” miał zapewne ich skład armijny, gdzie żołnierze carscy byli stroną zdecydowanie dominującą. Tym sposobem od 1938 roku liczebność pochowanych w Dąbrowie zwiększyła się do co najmniej 1026 żołnierzy (bazuję tu na liczbach z roku 1917 – późniejsze dane z okresu międzywojennego lubią „pływać” np. zmniejszając ilość ciał na cmentarzu w Dąbrowie w stosunku do roku 1917 – Zdj. 3).
W latach II wojny światowej o cmentarz okresowo dbali żołnierze niemieccy, którzy co prawda jesienią 1939 roku przymusowo zagonili do prac porządkowych ludność Dąbrowy, ale wedle relacji sami nie ograniczyli się do nadzoru, a czynnie pomagali w pracach porządkowych. Ten epizod plus dochowanie w 1945 roku koło cmentarza w Dąbrowie co najmniej 35 żołnierzy niemieckich, poległych w styczniu 1945 roku, wpłynęło na wzmocnienie przekazu, że cmentarze Wielkiej Wojny nie są „nasze” i nie warto się nimi przejmować.
Z uwagi na ograniczenia w dodawaniu zdjęć (mogę dodać tylko trzy zdjęcia do posta), poniższy tekst podzieliłem na kilka części. Jeżeli jest taka możliwość prosiłbym administratora o zlepienie tekstu w jeden post.
Informacje zawarte w tym tekście mogą być użyte tylko po powołaniu się na źródło i autora, czyli w tym wypadku podanie linku do tego wątku.
Cmentarz wojenny Dąbrowa (opracował Adam Zakrzewski)
Po ponad 80 latach absencji, powoli na mapę nekropolii Wielkiej Wojny powraca cmentarz wojenny w Dąbrowie (woj. łódzkie; pow. tomaszowski; gm. Tomaszów Mazowiecki). To efekt kilku lat chodzenia po instytucjach, słania pism, ale i nawiązywania ciekawych kontaktów. Nie mniej jednak w końcu ostatni z pozostałych do dzisiaj leśnych cmentarzy Wielkiej Wojny w byłym obszarze administrowanym przez austro-węgierską komendę powiatową w Opocznie zostanie oznaczony, a spoczywający na nim żołnierze austro-węgierscy, niemieccy i rosyjscy w dużej części odzyskają tożsamość. Poniżej chciałbym Wam przybliżyć wyboistą historię tej szczególnie bliskiej mojemu sercu nekropolii.
Obiekt w Dąbrowie związany jest z walkami jakie toczono między drugą połową grudnia 1914 roku, a początkiem drugiej dekady maja 1915 roku. Przez znakomitą większość tego czasu okoliczny front miał charakter pozycyjny z niskim natężeniem walk, gdzie dominującymi zadaniami obu stron było rozpoznanie nieprzyjaciela wykonywane za pomocą niewielkich patroli. Mimo względnego spokoju w okolicznych lasach i na polach w ciągu niemal 5 miesięcy walk życie straciło kilkuset żołnierzy, których początkowo chowano w prowizorycznych mogiłach lub na pierwotnych cmentarzach zakładanych w trakcie trwania walk na zapleczu frontu.
Sytuacja grobownicza uległa zmianie między grudniem 1916 a sierpniem 1917 roku, gdy przystąpiono do zorganizowanej akcji ekshumacyjnej, w wyniku której na terenie ówczesnego powiatu opoczyńskiego powstało 15 cmentarzy wojennych. Jednym z nich był obiekt w Dąbrowie, który powstał jako dziewiąty, w efekcie prac ekshumacyjnych prowadzonych między 11 marca a 18 kwietnia 1917 roku. Po zakończeniu tego etapu cmentarz wojenny w Dąbrowie krył szczątki 443 poległych w tym:
- 337 żołnierzy austro-węgierskich (146 znanych z nazwiska);
- 21 żołnierzy niemieckich (11 znanych z nazwiska)
- 84 żołnierzy rosyjskich (10 znanych z nazwiska)
- 1 żołnierz o nieustalonej przynależności armijnej
Dane pochowanych spisywane w trakcie prac ekshumacyjnych są dostępne w Archiwum Państwowym w Kielcach (APK) w aktach c. i k. Komendy Powiatowej w Opocznie (Zdj. 1), gdzie są wypisane znane w 1917 roku nazwiska pochowanych (Zdj. 1). Inne teczki z kieleckiego archiwum zawierały szkice cmentarza z dokumentacji projektowej (nigdy nie zrealizowanej do końca). Dane te światło dzienne ujrzały dzięki publikacjom dr. inż. Pawła Budzińskiego pt. „Wielka Wojna 1914-1917 w regionie opoczyńskim” i „Wielka Wojna 1914-1918 w regionie opoczyńskim” (Zdj. 2), które są swoistą biblią dla zapaleńców zajmujących się fragmentem frontu od Nowego Miasta nad Pilicą do Fałkowa.
Zdj. 1. Fragment listy pochowanych w Dąbrowie według dokumentów z 1917 roku (fot. A. Zakrzewski)
Zdj. 2. Książki autorstwa dr. inż. P. Budzińskiego
Cmentarz wojenny w Dąbrowie dość szybko uległ dewastacji. Już na początku lat 30 XX wieku wszystkie mogiły były pozbawione krzyży, a sam teren nekropolii był tratowany przez bydło, którego nie była w stanie powstrzymać osłaniająca jedynie trzy boki cmentarza druciana siatka ogrodzenia.
Mimo niezbyt dobrego stanu, cmentarz w Dąbrowie doraźnie remontowano, dostawiając w latach 30 XX wieku drewniane krzyże. M.in. dzięki temu obiekt przetrwał do końca okresu międzywojennego (Zdj. 3). Co więcej w 1938 roku przeniesiono na niego żołnierzy spoczywających wcześniej na największej nekropolii wojennej w byłym powiecie opoczyńskim - cmentarzu wojennym w Giełzowie. Mimo znacznej skali operacji, gdyż cmentarz wojenny w Giełzowie w chwili jego założenia w 1917 roku krył szczątki 583 żołnierzy (502 R; 44 AW; 8 N; 29 NN), wygląda na to, że przeniesienie przeprowadzono dość solidnie (zwłaszcza w porównaniu do międzywojennych akcji komasacyjnych z terenu Galicji). Zwiedzając teren byłego cmentarza wojennego w Giełzowie po dziś dzień widać ślady wkopów wykonywanych w 1938 roku, co pozwala określić, że akcja ta objęła cały teren cmentarza. O prawdopodobnej kompletności ekshumacji cmentarza wojennego w Giełzowie będzie świadczył jeszcze jeden dowód, który wypłynie 70 lat później, ale o tym będzie kilka akapitów niżej.
Zdj. 3. Archiwalne potwierdzenie przeniesienia poległych z cmentarza w Giełzowie na obiekt w Dąbrowie (AP Kielce)
Szczątki przeniesione z cmentarza w Giełzowie złożono tuż obok i na terenie kwatery rosyjskiej cmentarza wojennego w Dąbrowie. Wpływ na takie usytuowanie „przesiedleńców” miał zapewne ich skład armijny, gdzie żołnierze carscy byli stroną zdecydowanie dominującą. Tym sposobem od 1938 roku liczebność pochowanych w Dąbrowie zwiększyła się do co najmniej 1026 żołnierzy (bazuję tu na liczbach z roku 1917 – późniejsze dane z okresu międzywojennego lubią „pływać” np. zmniejszając ilość ciał na cmentarzu w Dąbrowie w stosunku do roku 1917 – Zdj. 3).
W latach II wojny światowej o cmentarz okresowo dbali żołnierze niemieccy, którzy co prawda jesienią 1939 roku przymusowo zagonili do prac porządkowych ludność Dąbrowy, ale wedle relacji sami nie ograniczyli się do nadzoru, a czynnie pomagali w pracach porządkowych. Ten epizod plus dochowanie w 1945 roku koło cmentarza w Dąbrowie co najmniej 35 żołnierzy niemieckich, poległych w styczniu 1945 roku, wpłynęło na wzmocnienie przekazu, że cmentarze Wielkiej Wojny nie są „nasze” i nie warto się nimi przejmować.