XXI Spotkanie w Sanoku
XXI Spotkanie w Sanoku
Ktoś w końcu musiał napisać, że pierwszy pełny wrześniowy weekend już za niecałe cztery miesiące. Więc wybaczcie, że się wyrywam, ale... 
Є в Києві злота брама, На тій брамі синьо-жовта фана!
Re: XXI Spotkanie w Sanoku
No cóż, poczułem się wywołany do tablicy...
Jak już wielokrotnie pisałem, ja wysiadam. W końcu kiedyś trzeba. Kolejny pomysł, zdawało się bardzo dobry, kolejny kontakt, nie wypalił. Nie mam już siły starać się o zrobienie czegokolwiek. Oczywiście w tym terminie będę w Zagórzu, więc jakieś piwo/drink/wino można wypić, spotkać się bez zobowiązań. Ot, spotkanie starych znajomych...
No, ale teraz przyszedł mi jeden pomysł do łba... Trotto, znasz przysłowie - uderz w stół, a nogi odpadną ? A może by tak promocja Twojej książki w Bibliotece w Sanoku ????
Jak już wielokrotnie pisałem, ja wysiadam. W końcu kiedyś trzeba. Kolejny pomysł, zdawało się bardzo dobry, kolejny kontakt, nie wypalił. Nie mam już siły starać się o zrobienie czegokolwiek. Oczywiście w tym terminie będę w Zagórzu, więc jakieś piwo/drink/wino można wypić, spotkać się bez zobowiązań. Ot, spotkanie starych znajomych...
No, ale teraz przyszedł mi jeden pomysł do łba... Trotto, znasz przysłowie - uderz w stół, a nogi odpadną ? A może by tak promocja Twojej książki w Bibliotece w Sanoku ????
Re: XXI Spotkanie w Sanoku
Cóż, pomyślmy... Książka w tytule ma Gorlice, jak sama nazwa wskazuje dotyczy Tarnowa z okolicami, pisać się zaczęła w Krakowie, skończyła w Lublinie, wyszła w Warszawie - zatem zaprezentowanie jej właśnie w Sanoku wydaje się stuprocentowo sensowne
Ale poważniej, jeśli naprawdę nie wymyślimy czegoś bardziej pasującego, chętnie pomarudzę trochę na temat tej publikacji. SSMAW mają niemały, chociaż nie bezpośredni udział w powstaniu książki. Na ile dałoby się zrobić promocję, połączoną z jakąś sprzedażą - to nie wiem. Zakładam, że spora część chętnych już kupiła, może tu być pewien logistyczny dylemat z zapewnieniem jakichś egzemplarzy na miejscu.
Ale poważniej, jeśli naprawdę nie wymyślimy czegoś bardziej pasującego, chętnie pomarudzę trochę na temat tej publikacji. SSMAW mają niemały, chociaż nie bezpośredni udział w powstaniu książki. Na ile dałoby się zrobić promocję, połączoną z jakąś sprzedażą - to nie wiem. Zakładam, że spora część chętnych już kupiła, może tu być pewien logistyczny dylemat z zapewnieniem jakichś egzemplarzy na miejscu.
Є в Києві злота брама, На тій брамі синьо-жовта фана!
Re: XXI Spotkanie w Sanoku
A może na spokojnie jak kiedyś? Ławeczka, cmentarz i knajpka, a tam Trotta opowie o książce... Albo biblioteka a potem knajpka?
Re: XXI Spotkanie w Sanoku
Ja też jestem za spokojnym przebiegiem!
Rzekłbym tak: jeśli znajdzie się coś i ktoś z programem kulturalno-oświatowym, bardziej pasującym do Sanoka - to opowiadanie o książce zróbmy całkiem nieformalnie i w knajpce, żeby częścią oficjalną nie zadusić części towarzyskiej.
Rzekłbym tak: jeśli znajdzie się coś i ktoś z programem kulturalno-oświatowym, bardziej pasującym do Sanoka - to opowiadanie o książce zróbmy całkiem nieformalnie i w knajpce, żeby częścią oficjalną nie zadusić części towarzyskiej.
Є в Києві злота брама, На тій брамі синьо-жовта фана!
Re: XXI Spotkanie w Sanoku
Późno, bo późno, ale chyba coś się zarysowywuje. Tylko jak dla mnie, to czasu w cholerę mało...
Może nie wszystkim będzie to pasować, ale impreza będzie w Skansenie. Wystawa dotycząca poboru i rekrutów i koncert muzyki związanej z armią a-w, poborem, Galicją, wojną. Wystąpi Piotr Wawrzecki - śpiew, lira korbowa, skrzypce i nie wiem jakie jeszcze instrumenty. Grał rok temu w Muzeum w Sanoku jak była wystawa rysunków Huebla. Być może uda mi się namówić jeszcze Julka, on też w repertuarze ma tego typu kilka kawałków, ale nie wiem, czy będzie mógł w tym terminie.
Plakat wydrukuje Skansen, ale ja muszę dostarczyć wsad (Carolus, wystąp !) do wspólnych uzgodnień.
Czekam na ostateczne potwierdzenie terminu - 5 września, sobota, wstępnie uzgodniony.
Mam świadomość, że nie wszystkim będzie pasowało miejsce, ale takie życie. Ci, którym nie pasuje, będą na resztę czekali "Pod Zegarem".
Może nie wszystkim będzie to pasować, ale impreza będzie w Skansenie. Wystawa dotycząca poboru i rekrutów i koncert muzyki związanej z armią a-w, poborem, Galicją, wojną. Wystąpi Piotr Wawrzecki - śpiew, lira korbowa, skrzypce i nie wiem jakie jeszcze instrumenty. Grał rok temu w Muzeum w Sanoku jak była wystawa rysunków Huebla. Być może uda mi się namówić jeszcze Julka, on też w repertuarze ma tego typu kilka kawałków, ale nie wiem, czy będzie mógł w tym terminie.
Plakat wydrukuje Skansen, ale ja muszę dostarczyć wsad (Carolus, wystąp !) do wspólnych uzgodnień.
Czekam na ostateczne potwierdzenie terminu - 5 września, sobota, wstępnie uzgodniony.
Mam świadomość, że nie wszystkim będzie pasowało miejsce, ale takie życie. Ci, którym nie pasuje, będą na resztę czekali "Pod Zegarem".
Re: XXI Spotkanie w Sanoku
Czasu jeszcze całkiem sporo, a impreza w Skansenie to niezłe urozmaicenie. Trzymam kciuki, by czas i inne przeszkody nie przeszkodziły
Wstawienie w plan Skansenu - w sobotnie, pewnie nie całkiem wczesne popołudnie - każe postawić pytanie o resztę programu. Trudno mi sobie wyobrazić całą sprawę bez wizyty u FML Wrocienia czy bez wymiany całorocznych przeżyć gdzieś np. "Pod Zegarem", ale może coś się da wymyślić, żeby i wieniec złożyć, i skansen obskoczyć, i mieć parę godzin na spokojne pogadanie.
Wstawienie w plan Skansenu - w sobotnie, pewnie nie całkiem wczesne popołudnie - każe postawić pytanie o resztę programu. Trudno mi sobie wyobrazić całą sprawę bez wizyty u FML Wrocienia czy bez wymiany całorocznych przeżyć gdzieś np. "Pod Zegarem", ale może coś się da wymyślić, żeby i wieniec złożyć, i skansen obskoczyć, i mieć parę godzin na spokojne pogadanie.
Є в Києві злота брама, На тій брамі синьо-жовта фана!
Re: XXI Spotkanie w Sanoku
No i właśnie czas, czas...
Jak zawsze - spotkanie przy ławeczce - punktualnie o 12.00, ale to już godzina już wymarszu na cmentarz. Zazwyczaj wymarsz zaczynał się zdrowo później... Maruderzy doganiaja na cmentarzu. Złożenie kwiatów, zapalenie zniczy i przejście do skansenu. Nie wiem, ile czasu to będzie trwało, ale nie może być długo. Muszę uzgodnić ze skansenem. Warto pamiętać, że we wrześniu wcześniej niż teraz zmierzcha...
No a jak skansen powie - chłopy, nie da rady, o 14 musimy zaczynać... No cóż, to ja będę w skansenie... Nie ukrywam, że na harmonogram będzie miał wpływ skansen.
Po wszystkim (wystawka, koncert) powrót do miasta i Pod Zegar. Ale może być tak, że w skansenie będzie grochówka, że może będzie otwarta karczma na Rynku i piwo z kija... A wtedy ja muszę się dostosować do skansenu, nie ma zmiłuj...
Cóż, jak już zaznaczyłem, pewnie nie wszystkim to się spodoba, ale... niewielkie poślizgi mogą być, ale... Cały czas "ale"...
Jak zawsze - spotkanie przy ławeczce - punktualnie o 12.00, ale to już godzina już wymarszu na cmentarz. Zazwyczaj wymarsz zaczynał się zdrowo później... Maruderzy doganiaja na cmentarzu. Złożenie kwiatów, zapalenie zniczy i przejście do skansenu. Nie wiem, ile czasu to będzie trwało, ale nie może być długo. Muszę uzgodnić ze skansenem. Warto pamiętać, że we wrześniu wcześniej niż teraz zmierzcha...
No a jak skansen powie - chłopy, nie da rady, o 14 musimy zaczynać... No cóż, to ja będę w skansenie... Nie ukrywam, że na harmonogram będzie miał wpływ skansen.
Po wszystkim (wystawka, koncert) powrót do miasta i Pod Zegar. Ale może być tak, że w skansenie będzie grochówka, że może będzie otwarta karczma na Rynku i piwo z kija... A wtedy ja muszę się dostosować do skansenu, nie ma zmiłuj...
Cóż, jak już zaznaczyłem, pewnie nie wszystkim to się spodoba, ale... niewielkie poślizgi mogą być, ale... Cały czas "ale"...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości