Polak w JG III

Awatar użytkownika
Albert
Posty: 38
Rejestracja: 03 cze 2018, 18:14

Re: Polak w JG III

Post autor: Albert » 24 lis 2018, 08:01

A w JG III to wszystko pruskie eskadry... Nie znaczy to, że nie powstają dobre książki i artykuły o niemieckich eskadrach I wojny światowej. Badacze jakoś sobie radzą. Dziś jestem poza domem, ale jutro popatrzę do artykułu o Jasta 36 - jest w numerze C&C International, który akurat posiadam.

Awatar użytkownika
dwójkarz
Posty: 182
Rejestracja: 27 maja 2018, 10:37

Re: Polak w JG III

Post autor: dwójkarz » 24 lis 2018, 08:17

Ok, pamiętam jak swego czasu, bodaj połowa lat 90xx z wypiekami na twarzy czytało się serię artykułów o JG II na łamach OTF, zwycięstwa rozpisane, podoficerowie, cuda...
Zapewne, w świetle dzisiejszych możliwości, wiele się już zdezaktualizowało i wiele można uzupełnić.
Np. z Augustem Blume wymieniałem list w tydzień, no w osiem dni, a teraz... :lol:
Vertreter des k. u. k. Armeeoberkommando beim kais. deutsch. Generalgouvernement Warschau

https://twitter.com/dwojkarz/status/1075472167800852480

oeffag
Posty: 309
Rejestracja: 31 maja 2018, 21:22
Lokalizacja: Ziemie Zabrane. Chwilowo Wwa

Re: Polak w JG III

Post autor: oeffag » 25 lis 2018, 03:08

No tak, bawarskie archiwalia ocalały, zdaje się, że wirtemberskie też a po pruskich przejechał sowiecki walec.
Fakt, dwójkarzu, to były czasy; ja też z Maindlem wymieniałem listy przynajmniej dwa razy w miesiącu.
A dziś:
Maindl po śmierci żony parę lat temu przeniósł się do domu opieki i tam chyba jeszcze wegetuje dochodząc setki. Berndt Totschinger zmarł w lutym tego roku (był ciężko chory na cukrzycę ale Ottakringera pił kufel za kuflem), Reinhardt Masajdek nie zyje a spadkobiercy po kawałku wyprzedają jego archiwum, Peter Schupita, zdaje się też zszedł był. O Peterze Schiemerze nic nie wiem.
No rozpacz.
Jest niby trochę młodych ale dla nich to historia z podręczników.
A ja poznałem osobiście i Petera i Szczudłowskiego i Oderfelda i jeszcze paru innych. Żywych ludzi, rozmawialem z nimi.
I do tych spraw mam osobiste, emocjonalne podejście.
P.S.
dwójkarzu, jak chcesz to przyślij mi to nazwisko. W Niemczech parę osób się ostało. Może pomogą.

Awatar użytkownika
dwójkarz
Posty: 182
Rejestracja: 27 maja 2018, 10:37

Re: Polak w JG III

Post autor: dwójkarz » 25 lis 2018, 08:00

Pruskie spalone w nalocie na Poczdam, są jeszcze badeńskie, bardzo dobry zbiór, saskie, wirtemberskie. Poza tym trzeba łatać w Wiedniu i w... Warszawie.
Vertreter des k. u. k. Armeeoberkommando beim kais. deutsch. Generalgouvernement Warschau

https://twitter.com/dwojkarz/status/1075472167800852480

Awatar użytkownika
dwójkarz
Posty: 182
Rejestracja: 27 maja 2018, 10:37

Re: Polak w JG III

Post autor: dwójkarz » 25 lis 2018, 16:29

Ha, ale Walter Schroeder w formie, pisał dziś do mnie, jak ćwierć wieku temu, ale ze mnie dziadyga...
Vertreter des k. u. k. Armeeoberkommando beim kais. deutsch. Generalgouvernement Warschau

https://twitter.com/dwojkarz/status/1075472167800852480

Awatar użytkownika
Albert
Posty: 38
Rejestracja: 03 cze 2018, 18:14

Re: Polak w JG III

Post autor: Albert » 25 lis 2018, 23:22

Wszyscy wymienieni przez Was badacze są zacni, ale szczególny szacunek mam dla Meindla za jego serię "Luftsiege". Szkoda, że jest tak trudno dostępna (na szczęście dobra dusza mi pomogła i mam fotki, ale chętnie bym kupił wersję papierową - ktoś to powinien ponownie wydać!). Szkoda też, że nie wyszły i nie wyjdą już pewnie nigdy tomy o zwycięstwach na froncie albańskim i lotnictwa morskiego, ale trzeba się cieszyć z tych 7 tomów, które są. Coś pięknego, genialna sprawa.

Co do naszego lotnika, sprawdziłem świetny, szczegółowy artykuł o Jasta 36. Tę eskadrę też możemy wykluczyć. Pozostają Jasta 26 i 27.

Stani
Posty: 117
Rejestracja: 13 lip 2018, 22:02

Re: Polak w JG III

Post autor: Stani » 25 lis 2018, 23:53

Meindl, Des Kaisers letzte Feldpilot.
http://www.antiquariat-loewenstein.at/detail/18100AB/

oeffag
Posty: 309
Rejestracja: 31 maja 2018, 21:22
Lokalizacja: Ziemie Zabrane. Chwilowo Wwa

Re: Polak w JG III

Post autor: oeffag » 26 lis 2018, 02:36

Masz rację Albercie o największym szacunku dla Maindla.
Ja też szanuję go najbardziej, takich badaczy-entuzjastów już nie ma.
Pracował jako robotnik fizyczny w fabryce sody kolo Linzu. Specjalnie brałl pracę na nocną zmianę, żeby rano jechać pociągiem do Wiednia
i tam cały dzień siedział w Kriegsarchiv i grzebal w dokumentach. A potem wieczorem wracal pociągiem do domu.
I tak kilka razy w miesiącu.
Muszę się dowiedzieć, kto ma prawa autorskie do tych książek, bo córka Maindla zmarla bezdzietnie kilkanaście lat temu.
Tak nawiasem mówiąc, Maindl oprócz książek o zwycięstwach na poszczególnych frontach zaczął przygotowywać opracowania
dotyczace zwycięstw poszczególnych Flików.
Dotąd ukazały się: "Luftsiege der Flik 74" i "Luftsiege der Flik 1". I tyle, na wiecej nie ma co liczyć. Szkoda.

Awatar użytkownika
dwójkarz
Posty: 182
Rejestracja: 27 maja 2018, 10:37

Re: Polak w JG III

Post autor: dwójkarz » 26 lis 2018, 05:46

No i jeszcze Meindl znajdował czas by pisać z całym światem. Namiar na niego dostałem od Blume. Musiał także coś miłego skrobnąć, bo zostałem przyjęty z entuzjazmem. Co ja wtedy wiedziałem... Nic...
Flik 1 i Flik 74 to nawet bezpośrednio w OFH kupowałem chwilę po ukazaniu się, zamierzchłe czasy...

Bardzo miło wspominam także Selingera, mieszkał w Niemczech, cuda opisywał, przysyłał, jego brat zabił się skacząc na spadochronie z Alb D.III (Oef.) na Froncie Włoskim, sam był chyba rocznik 1915, może nawet wcześniej.

Analizując dokładnie materiał dotyczący naszego lotnika w JG III zaczynam kombinować, że ustrzelił coś w KESt przed przydzieleniem do JG III. Wczytaj się dobrze ;)
Ale - tak czy siak - jako pilot winien być odnotowany w wykazach.

Nie mam maila do oeffaga, nie mam jak przesłać kwitów.
Vertreter des k. u. k. Armeeoberkommando beim kais. deutsch. Generalgouvernement Warschau

https://twitter.com/dwojkarz/status/1075472167800852480

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 682
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Lublin/dawniej Kraków

Re: Polak w JG III

Post autor: Trotta » 26 lis 2018, 08:01

oeffag pisze:
26 lis 2018, 02:36
Specjalnie brałl pracę na nocną zmianę, żeby rano jechać pociągiem do Wiednia
i tam cały dzień siedział w Kriegsarchiv i grzebal w dokumentach. A potem wieczorem wracal pociągiem do domu.
Jakbym miał bliżej do Wiednia...
Die Gott als Slav und Magyaren schuf, Sie streiten um Worte nicht hämisch,
Sie folgen, ob deutsch auch der Feldherrnruf, Denn: Vorwärts! ist ungrisch und böhmisch [Grillparzer]

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość