1915 OD PRZEŁAMANIA GORLICKIEGO PO LWÓW – szkice z działań wojennych Wielkiej Wojny spojrzenie po 110 latach

Publikacje książkowe
Awatar użytkownika
Ursi
Posty: 1052
Rejestracja: 18 maja 2018, 16:57

1915 OD PRZEŁAMANIA GORLICKIEGO PO LWÓW – szkice z działań wojennych Wielkiej Wojny spojrzenie po 110 latach

Post autor: Ursi » 18 maja 2026, 09:01

pod redakcją Andrzeja Olejki. Wydawca: Dwory Karwacjanów i Gładyszów w Gorlicach.

"1915 OD PRZEŁAMANIA GORLICKIEGO PO LWÓW" – szkice z działań wojennych Wielkiej Wojny spojrzenie po 110 latach – pod redakcją naukową Andrzeja Olejki. Na niedawnej promocji redaktora nie było. Był zastępczy referat, w którym pada nazwa „Operacja Tarnowsko-Gorlicka". Odżył Lewiatan, którego, jak się zdawało, śp. Jarek Centek urżnął łeb...

Więcej: https://www.muzeum.gorlice.pl/component ... 26?Itemid=
Będzie też promocja w Sanoku: https://www.sanok.pl/asp/spotkanie-auto ... ykul,1,691
Sicher jest sicher, powiedział Mannlicher i zrobił szperklapę.
— Ursi, Ursich.

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 1736
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Lublin/dawniej Kraków

Re: 1915 OD PRZEŁAMANIA GORLICKIEGO PO LWÓW – szkice z działań wojennych Wielkiej Wojny spojrzenie po 110 latach

Post autor: Trotta » 18 maja 2026, 09:16

Ktoś widział spis treści? O książce słyszałem, ale nie przebiła się do mnie świadomość, że to praca zbiorowa. To daje nadzieję, że nie każda złotówka wydana na zakup okaże się marnotrawstwem.

Ursi, spodziewałeś się że nikt Lewiatana nie zeskanował, nim mu łeb urżnięto? :D
Є в Києві злота брама, На тій брамі синьо-жовта фана!

Awatar użytkownika
Ursi
Posty: 1052
Rejestracja: 18 maja 2018, 16:57

Re: 1915 OD PRZEŁAMANIA GORLICKIEGO PO LWÓW – szkice z działań wojennych Wielkiej Wojny spojrzenie po 110 latach

Post autor: Ursi » 18 maja 2026, 10:02

Książka jest chyba pokłosiem zeszłorocznej (dość mało rozpropagowanej) konferencji w Siarach. Było tam parę rzetelnych osób, więc pewnie rzeczywiście non omnia vanitas. U wydawcy dowiedziałem się, że rozdali/sprzedali wszystko i jakieś egzemplarze może mieć gmina Sękowa.

To, co nazwałem lewiatanem, mogło w międzyczasie wyewoluować w hydrę...
Sicher jest sicher, powiedział Mannlicher i zrobił szperklapę.
— Ursi, Ursich.

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 1736
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Lublin/dawniej Kraków

Re: 1915 OD PRZEŁAMANIA GORLICKIEGO PO LWÓW – szkice z działań wojennych Wielkiej Wojny spojrzenie po 110 latach

Post autor: Trotta » 18 maja 2026, 10:28

A kto to dokładnie wydaje? Nie mogę znaleźć...

Skoro już w trakcie promocji książka okazała się niedostępna, ciężko będzie na nią wydać cokolwiek. Cóż, najwyżej - ucząc się od miszczuf - trzeba ją będzie zeskanować :lol:
Є в Києві злота брама, На тій брамі синьо-жовта фана!

Awatar użytkownika
Ursi
Posty: 1052
Rejestracja: 18 maja 2018, 16:57

Re: 1915 OD PRZEŁAMANIA GORLICKIEGO PO LWÓW – szkice z działań wojennych Wielkiej Wojny spojrzenie po 110 latach

Post autor: Ursi » 18 maja 2026, 11:03

Wydawca: Dwory Karwacjanów i Gładyszów w Gorlicach.
;)
Sicher jest sicher, powiedział Mannlicher i zrobił szperklapę.
— Ursi, Ursich.

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 1736
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Lublin/dawniej Kraków

Re: 1915 OD PRZEŁAMANIA GORLICKIEGO PO LWÓW – szkice z działań wojennych Wielkiej Wojny spojrzenie po 110 latach

Post autor: Trotta » 18 maja 2026, 11:11

A widzisz, a ja po sieci szukałem tego, zamiast czytać tutaj...

Ale nie tylko ja się mylę... Albo książka cichcem wyszła w zeszłym roku, albo wkradła się delikatna omyłka matematyczna. W tym roku mamy przecież okrągłą, 111-tą rocznicę...

Tytuł zresztą mocarny, barokowy taki, pełen nawiązań, bo to "spojrzenie... po latach" coś mi przypomina. Działania wojenne wojny to też urzeka swoją drogą.
Є в Києві злота брама, На тій брамі синьо-жовта фана!

Awatar użytkownika
kiedar
Posty: 120
Rejestracja: 31 sie 2020, 20:18
Kontakt:

Re: 1915 OD PRZEŁAMANIA GORLICKIEGO PO LWÓW – szkice z działań wojennych Wielkiej Wojny spojrzenie po 110 latach

Post autor: kiedar » 18 maja 2026, 18:45

(Edit)
Przepraszam za zdublowanie informacji, link do wydarzenia w Gorlicach widziałem a tego drugiego linku we wpisie Ursiego nie dostrzegłem.

Można też uczestniczyć w spotkaniu autorskim.

„21 maja 2026 r. (czwartek) o godz. 17:00 w Sali Gobelinowej sanockiego zamku.

Gościem wydarzenia będzie dr hab. Andrzej Olejko, który wygłosi wykład wokół książki oraz przybliży wydarzenia kampanii 1915 roku — od przełamania gorlickiego po walki o Lwów”.

https://www.facebook.com/share/p/1CqK4X ... tid=wwXIfr

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 1736
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Lublin/dawniej Kraków

Re: 1915 OD PRZEŁAMANIA GORLICKIEGO PO LWÓW – szkice z działań wojennych Wielkiej Wojny spojrzenie po 110 latach

Post autor: Trotta » 20 maja 2026, 17:32

I co, jak wrażenia z sekretnej publikacji? Podobno najwięcej wartości dodanej (wybluzganej) jak zwykle u tego autora zawierają przypisy. Chyba sam się musiał przestraszyć swojej "odwagi", skoro nie odważył się przyjść na własną promocję :D

Życzymy więcej męstwa jutro w Sanoku :lol:
Є в Києві злота брама, На тій брамі синьо-жовта фана!

Awatar użytkownika
Ursi
Posty: 1052
Rejestracja: 18 maja 2018, 16:57

Re: 1915 OD PRZEŁAMANIA GORLICKIEGO PO LWÓW – szkice z działań wojennych Wielkiej Wojny spojrzenie po 110 latach

Post autor: Ursi » 21 maja 2026, 09:44

Śmieszno i straszno.
Każdy, kto nie składa Olejce pokłonów, a działa w temacie, znajdzie tu parę „ciepłych” słów o swoich publikacjach. Nie musiał nawet występować wprost przeciwko niemu; wystarczy, że zna się lub współpracuje z jego überwrogami.

Szczytem wszystkiego jest jednak przypis na s. 220, w którym pełno niemerytorycznych zarzutów, a raczej zwykłej żółci wylewanej na zmarłego człowieka. Jarek Centek badał i popularyzował temat bitwy gorlickiej jeszcze w czasach, w których dr hab. Olejko musiał dzwonić do magistra anglistyki, żeby zapytać, jaki stopień miał w 1914 roku Conrad von Hoetzendorf...
Przykro patrzeć, że za społeczne, samorządowe pieniądze drukuje się książkę, w której szkalowani są ludzie i ich publikacje.
Panie Andrzeju, czekamy na naukową, merytoryczną recenzję książki o walkach I wojny światowej... Niech Pan taką wreszcie napisze, to może przypisy w przyszłych publikacjach nie będą tak niemiłosiernie puchły...
Sicher jest sicher, powiedział Mannlicher i zrobił szperklapę.
— Ursi, Ursich.

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 1736
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Lublin/dawniej Kraków

Re: 1915 OD PRZEŁAMANIA GORLICKIEGO PO LWÓW – szkice z działań wojennych Wielkiej Wojny spojrzenie po 110 latach

Post autor: Trotta » 21 maja 2026, 12:35

Cóż, jechanie po ś.p. Jarku jest haniebne, ale im bardziej my się oburzymy, tym większa najwyraźniej będzie satysfakcja Andrzeja Olejki.

Przyjaciela wypada jednak bronić, choćby i na spokojnie. Jarosław Centek próbował się zajmować "tematyką działań wojennych w pasie karpackim" i były to próby jak najbardziej udane - czego o masowej produkcji A. Olejki rzec się nie da. Objętościowo faktycznie nie było tego wiele - bo Jarek pisał sam, a nie sklejał skany. Skala dywizji (jak w przypadku 47. DRez) czy korpusu (Gwardii) to naprawdę nie jest poziom działań, wymagających w realiach 1914-1915 r. omawiania, co tam latało nad głową. Zarzuty braku niezdrowej fascynacji lotnictwem w przypadku tych opracowań naprawdę są absurdalne.

Warto zauważyć, że Andrzej Olejko potrafi coś napisać o lotnictwie austro-węgierskim, natomiast o niemieckim coś mu idzie słabiej. Bo trudniej, w przypadku lotnictwa niemieckiego niestety nie dorwał się do jednego gotowego maszynopisu, którym od bodaj dziesięciu lat próbuje na wszystkich zrobić niesamowite wrażenie. Wydostał opracowanie Kahlena i czasem można odnieść wrażenie, że na tym się jego wiedza zaczyna, na tym również kończy (no dobra, nie chcę wyjść na złośliwca, on jeszcze ze dwa maszynopisy znalazł i zeskanował). W każdym razie - jeśli ma jakieś rewelacyjne wiadomości o wpływie lotnictwa na działania np. takiego Korpusu Gwardii - niech się nie krępuje, chętnie poczytamy.

Nie jest to myśl oryginalna, ale żeby ocenić rolę lotnictwa w działaniach na froncie wschodnim, naprawdę nie wystarczy opisać, jak często lotnicy latali i co tam obserwowali. Zresztą z samych wyliczanek, w których Andrzej Olejko tak się lubuje, wyłania się obraz dość jasny: tabory, pociągi, tabory, pociągi... Jeżdżą tu, jeżdżą tam. No i ? Co na podstawie tych obserwacji ustalono, jakie wnioski wyciągnięto, czy lotnicy byli pierwszym źródłem danej informacji, czy byli źródłem jedynym, czy wnioski były poprawne, czy przełożyły się na konkretne działania (planowanie, zmianę planów), jaki był tego rezultat? Wypadałoby chyba przeprowadzić taką analizę, żeby ocenić wpływ lotnictwa na działania. Tymczasem zamiast niej mamy tylko niezwykle pasjonujące i wcale nie nużące wyliczanki, kto gdzie i kiedy latał. Czemu? Bo jak się tworzy dzieła, które nawet nie balansują na pograniczu opracowań naukowych, tylko są zwykłym klepaniem masowej tandety, to starczy robić wrażenie rzetelnej pracy, a broń Boże nie należy się za pracę zabierać rzetelnie, bo to czasochłonne, a czas to arkusz wydawniczy, czas to pieniądz!

Ciśnie się przy okazji na klawiaturę pytanie: a co Andrzej Olejko potrafi napisać o całej reszcie działań, o wszystkim poza tymi kilkunastoma-kilkudziesięcioma samolotami? Napisać na podstawie własnych badań, nie sklejania, kompilowania, papugowania i plagiatowania. Coś o taktyce piechoty na przykład, o zarządzaniu odwodami, o taktyce artylerii, jej uzbrojeniu, o łączności, o radiowywiadzie, o pracy sztabów, o służbach tyłowych, transporcie - o wszystkich tych niepotrzebnych i nieciekawych sprawach, które w zestawieniu z paroma samolotami rzecz jasna nie miały najmniejszego znaczenia dla przebiegu walk ;)
Є в Києві злота брама, На тій брамі синьо-жовта фана!

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości