KG pisze: ↑23 maja 2023, 21:45
JULIUS PELIKÁN (1887-1969)
Działalność Juliusa Pelikána w czasach Wielkiej Wojny opisywana jest w jego notach biograficznych krótko: powołany do wojska w 1915 roku, wraz z architektem Dušanem Jurkovičem i malarzem Adolfem Kašparem zajmował się ozdabianiem cmentarzy wojennych na terenie obecnej Polski, a pod koniec wojny pracował przy restauracji fresków w kościele Matki Boskiej Śnieżnej w Ołomuńcu.
W chwili wstąpienia do wojska miał 28 lat, za sobą naukę w szkole kamieniarskiej w Hořicach (k.k. Fachschule für Bildhauer und Steinmetze in Horschitz), kilkuletnią praktykę w Niemczech, a potem w Brnie i Ołomuńcu, w latach 1909-1913 studia w Akademii Sztuk Pięknych w Pradze u Josefa Václava Myslbeka i Jana Štursy, podróż studyjną do Włoch i osiedlenie się w Ołomuńcu (1913). Tam w 1915 roku jego żoną została pochodząca z tej co on miejscowości Nové Veselí (Neu Wessely) Božená Stern, a rok później urodziło się ich pierwsze dziecko – w przyszłości lekarz i profesor uniwersytetu - Vladimir Pelikán. W życiorysach rzeźbiarza brak informacji o istotnym dorobku artystycznym do rozpoczęcia wojennej służby. Z prasy wiadomo, że w 1915 roku wygrał konkurs na projekt pomnika Jana Husa w Przerowie.
W krakowskim archiwum znalazłem 10 rozproszonych dokumentów, związanych z jego losami w czasie wojny, przy czym sześć z nich dotyczy okoliczności przeniesienia rzeźbiarza do krakowskiego Oddziału Grobów Wojennych.
W 1916 roku władze c. i k. Szpitala Rezerwowego nr 2 w Ołomuńcu, którym dowodził do czerwca 1917 roku Oberstabsarzt (pułkownik) dr Heinrich Freund, postanowiły uczcić 86. urodziny cesarza Franciszka Józefa, a zarazem oddać hołd walczącym żołnierzom, budując pomnik na terenie koszar Landwehry w Salzergut (Nový Svět), na przedmieściach Ołomuńca.
W niedatowanym piśmie, które w kancelarii w Krakowie zarejestrowano 9 sierpnia 1916 roku, dr Freund powiadamia o przesłaniu modelu pomnika, jaki odsłonięty będzie 18 sierpnia 1916 roku, w rocznicę urodzin cesarza.
Dr Freund wyjaśnia, iż cokół wykonano z granitu i jest na nim medalion z reliefowym przedstawieniem cesarskiego popiersia. Z kontekstu wynika, że przesłanie modelu odbyło się z inicjatywy krakowskiej komendy.
Projekt odpowiedzi sporządzono jeszcze tego samego dnia - w osobistym piśmie gen. Adam Brandner von Wolfszahn podkreślił, iż model obejrzał ze szczególną satysfakcją, zwłaszcza dlatego, iż uwzględniono jego dążenie do upamiętnienia żołnierzy poległych za ojczyznę. Oczywiście w pierwszych bardzo wzniosłych słowach nie pominął też głównej intencji – uczczenia cesarskich urodzin. Jednocześnie poinformował, iż ołomunieckie uroczystości będą wymienione w rozkazie krakowskiej komendy, a model wysłany zostanie na wystawę wojenną w Wiedniu. W związku z tym ostatnim, zażądał przedłożenia szkicu sytuacyjnego pomnika, podania wymiarów figury i cokołu, a także informacji o projektancie i wykonawcy dzieła.
Komendant szpitala odpowiedział także bardzo szybko, bo już 12 sierpnia, proponując zamianę cokołu modelu z marmurowego na granitowy, a więc na materiał odpowiadający oryginałowi.
Następnego dnia, a jak łatwo sprawdzić była to niedziela, komendant szpitala sporządził następne pismo, w którym poinformował, że projektantem i wykonawcą pomnika jest rzeźbiarz z wykształceniem akademickim Julius Pelikán. Dołączył też wymagany szkic, wskazujący położenie pomnika w koszarach i jego rysunek z podstawowymi wymiarami.
https://images89.fotosik.pl/665/146a38f215077aa3med.jpg
https://images89.fotosik.pl/665/9cd6ae69a5ec00f6med.jpg
(Archiwum Narodowe w Krakowie, zbiór Groby Wojenne)
Według opisów w prasie podstawa była z piaskowca, cokół granitowy, popiersie cesarza w marmurze, a postacie wykute w jasnym, drobonoziarnistym piaskowcu.
To zapewne wówczas na wcześniejszym piśmie dr. Freunda sporządzono w Krakowie notatkę ołówkiem – „Ldst. Inf. Julius Pelikan”. I nie chodziło tylko o informację potrzebną w związku z „Kriegsausstellung” w Wiedniu.
W odpowiedzi dowództwo krakowskie stwierdziło, że cokół nie będzie wymieniany na granitowy, gdyż oddzielenie figury nie jest możliwe, a poza tym model został już wysłany do Wiednia.
- Swoją drogą, ciekawe czy tam został wyeksponowany, bo wystawa przecież już trwała, przy czym z powodu różnych trudności organizacyjnych związanych z wojną jej otwarcie przesunięto z 1 maja na 1 lipca 1916 roku. Mógł się znaleźć w części poświęconej sztuce podczas wojny albo w dziale dotyczącym cmentarzy wojennych, gdzie dominowały przygotowane przez Hansa Mayra obiekty pokazujące działania krakowskiego oddziału.
https://images90.fotosik.pl/664/eeb674b83e9001cbmed.jpg
Pierwszym akcentem uroczystości 18 sierpnia 1916 roku w ołomunieckim szpitalu była poranna msza polowa. Następnie, o godzinie 11.00, na udekorowanym flagami austriackimi i niemieckimi placu przed pomnikiem orkiestra 13. pułku piechoty pospolitego ruszenia odegrała pieśń
Ein feste Burg ist unser Gott skomponowaną przez Jana Sebastiana Bacha do tekstu Marcina Lutra.
Później z mową „zwięzłą i klarowną” wystąpił komendant szpitala, a po nim dłuższe przemówienie miał ołomuniecki prałat dr Franz Ehrmann, który m.in. podziękował nieobecnemu gen. Adamowi Brandnerowi za myśl budowy pomnika, a także lekarzom szpitala za ich trud oraz pochwalił walory artystyczne dzieła. Oczywiście dominowały jednak akcenty monarchiczno-patriotyczne.
Rozkaz odsłonięcia monumentu wydał dowódca k.u.k.Stationskommando w Ołomuńcu, jednogwiazdkowy generał Franz Schreitter von Schwarzenfeld, co też nastąpiło przy dźwiękach żałobnej pieśni
Vater, ich rufe Dich! (Gebet während der Schlacht) Friedricha Himmela do słów Theodora Körnera.
https://www.youtube.com/watch?v=5lOpQbiVEFE
Wysłano też uroczyste telegramy do kancelarii cesarskiej w Wiedniu i generała Adama Brandnera w Krakowie. Później były jeszcze żywe obrazy, przedstawienie kinowe i uroczyste wystrzały. Pacjenci otrzymali poczęstunek i podarki.
Uroczystości w dość podobny sposób opisano w prasie lokalnej i krajowej, wymieniając przy tym sporą listę obecnych ołomunieckich osobistości.
Wyróżnia się na tym tle felieton zamieszczony w „Wiener Abendpost”. Josef Kachnik, profesor teologii z Ołomuńca, zauważył w pomnikowym przedstawieniu nie tylko wyraz wojennej solidarności żołnierskiej, ale także dwóch żywiołów Monarchii, gdyż postać pomagającą rannemu utożsamiał z żołnierzem narodowości niemieckiej, a drugą – ze Słowianinem. Zaznaczył przy tym, iż obaj kierują swój wzrok na popiersie cesarskie (co zważywszy na kompozycję całości byłoby dość trudne), dodając jeszcze, że „grupa wyraża piękną myśl, iż wszyscy zgodnie, bez względu na narodowość, gotowi są walczyć za ukochanego Cesarza, a też cierpieć i wprawiać się w dziele miłosierdzia.”
Już 17 sierpnia 1916 roku, czyli dzień przed uroczystościami i zaledwie kilka dni po wymianie korespondencji pomiędzy Ołomuńcem a Krakowem, z krakowskiego dowództwa skierowano do batalionu zapasowego morawskiego 54. pułku piechoty „Alt-Starhemberg” w Ołomuńcu pismo powiadamiające o natychmiastowym odkomenderowaniu służącego w 4. kompanii tego pułku rzeźbiarza z wykształceniem akademickim Juliusa Pelikána, ochotnika wojennego uznanego za niezdolnego do służby frontowej, do Oddziału Grobów Wojennych w Krakowie.
Szczegóły dotyczące przebiegu jego służby są też w piśmie dr. Heinricha Freunda z 16 sierpnia 1916 roku – rzeźbiarz akademicki jako ochotnik wojenny wstąpił do wojska 21 czerwca 1915 roku, w wyniku orzeczenia komisji superarbitracyjnej z 16 września 1915 roku (w dokumencie napisano, iż w roku 1916, co jest ewidentną pomyłką) miał status landszturmisty niezdolnego do służby z bronią. Można przypuszczać, że zajmował się głównie rzeźbieniem, bo jak donosił komendant szpitala, oprócz pomnika w Ołomuńcu wykonał też statuę cesarza Franciszka Józefa w Mährisch Weißkirchen (Hranice), a także pomniki wojenne w podołomunieckich miejscowościach Nebotein (Hněvotín) i Majetein (Majetín).
https://www.majetin.cz/zajimavosti-a-pamatky
https://images91.fotosik.pl/663/7a7aa0ade6bb0521med.jpg
(odsłonięcie pomnika w Nebotein – 2 lipca 1916, „Das interessante Blatt”, 27.07.1916)
Do służbowego przeniesienia rzeźbiarza doszło niezwłocznie - Dušan Jurkovič w notatce skierowanej do Oddziału Grobów Wojennych w Krakowie 3 listopada 1916 roku pisze o tym fakcie, używając sformułowania „swego czasu przydzielony”. Architekt w piśmie tym informuje, iż Julius Pelikán został poproszony o wykonanie w Ołomuńcu rzeźby dla kierownika artystycznego Heinricha Scholza.
Jednocześnie Jurkovič zwraca uwagę, że w ołomunieckim kościele garnizonowym będzie prowadzona renowacja ołtarzowych stiuków figuralnych, które w niezbędnym zakresie zostaną też uzupełnione, więc Julius Pelikán, jako wykształcony rzeźbiarz, może te prace nadzorować i nimi kierować.
W kolejnym akapicie sugeruje, iż artysta, niezależnie od tego zadania, mógłby bez przeszkód dalej pracować w Ołomuńcu jako przydzielony do tamtejszej filii oddziału budowlanego i pozostawać w dyspozycji Jurkoviča.
Dwa pierwsze postulaty znalazły potwierdzenie w piśmie Oddziału Grobów Wojennych z 5 listopada 1916 roku. Trzeci wprawdzie pominięto, ale późniejsze zdarzenia wskazują, że i to życzenie Dušana Jurkoviča zostało wypełnione.
Tak więc Julius Pelikán trafił do oddziału Josefa Langa i na „stan wyżywieniowy” powiatowej komendy pospolitego ruszenia nr 13 w Ołomuńcu.
Najciekawszy jest jednak początek pisma, wskazujący główny cel i potwierdzający informację Jurkoviča – „rzeźbiarz, jednoroczny ochotnik – szeregowy Julius Pelikan zostaje odkomenderowany do Ołomuńca do wykonania marmurowej rzeźby dla Oddziału Grobów Wojennych Komendy Wojskowej w Krakowie”.
Spośród wszystkich 10 okręgów cmentarnych w Zachodniej Galicji najwięcej dzieł rzeźbiarskich powstało w tarnowskim VI okręgu cmentarnym, którym kierował Heinrich Scholz, rzeźbiarz z wykształceniem akademickim. O jego twórczości kilkakrotnie pisała dr Agnieszka Partridge, najobszerniej w artykule
Działalność Heinricha Karla Scholza w Kriegsgreaberabteilung Krakau w latach 1916-1918 w świetle jego twórczości rzeźbiarskiej zamieszczonym w wydawnictwie
Materiały z konferencji ZNAKI PAMIĘCI III – śladami I wojny światowej, Gorlice 24.10.2009r.
Wśród jego dzieł wymienić należy przede wszystkim monumentalne Ukrzyżowanie w Janowicach (cmentarz 190), pełnopostaciową rzeźbę nagiego młodzieńca niosącego dębowy wieniec w Siedliskach, głęboko reliefowe przedstawienie św. Jerzego w Siemiechowie (183), piaskowcową kolumnę w Lubince (191), rzeźbiarsko rozwiązane tablice inskrypcyjne w Dąbrówce (Lubczy) Szczepanowskiej (193) i na Gródku w Lichwinie (185), antyczne hełmy w Chojniku (150), Lichwinie (186) i Szczepanowicach (197) oraz niezrealizowany w Ryglicach (167), a także figury rzeźbione w drewnie na cmentarzach w Tuchowie-Wołowej (164), Tuchowie-Garbku (158) i Porębie Radlnej (175). Jego dziełem jest też anioł śmierci w Bochni (314) w okręgu IX.
Jedyną rzeźbą spełniającą kryteria określone w pismach z listopada 1916 roku – przeznaczona dla kierownika artystycznego VI okręgu, w marmurze, możliwa do wykonania z dala od miejsca przeznaczenia (a więc niewielka) - to Chrystus na krzyżu, pochylający się nad jeźdźcem, zaprojektowana na cmentarz nr 149 w Chojniku, dzieło o wymiarach maksymalnych 45x59x12,5cm.
Warto też może dodać, że Heinrich Scholz, o czym już przed laty pisała we wspomnianym wyżej artykule Agnieszka Partridge, wykorzystał ten sam motyw, wykonując wraz z Emilem Ladewigiem pomnik poległych na wojnie mieszkańców wsi Emmersdorf an der Donau w Dolnej Austrii.
http://www.denkmalprojekt.org/oesterrei ... noe_oe.htm
Znajdującą się w zasobie Archiwum Narodowego w Krakowie fotografię opublikował ponad 20 lat temu Jerzy Drogomir w drugim tomie dzieła
Polegli w Galicji Zachodniej 1914-1915 (Tarnów 2002).
https://images90.fotosik.pl/664/efed58d43cfd3317med.jpg
Wyraźnie widać nazwisko twórcy i datę – rok 1917, a więc inną niż data zlecenia dla Juliusa Pelikána. Jest to jednak model, zapewne specjalnie wykonany na ruchomą wystawę pokazywaną w kilku miastach, a eksponaty na nią przygotowywano w krakowskim Oddziale Grobów Wojennych właśnie w 1917 roku. Jeden z nich opisany został: „Plastik für den Kriegerfriedhof Nr. 149 Chojnik. Reiter am Bildstock (von E.F. Fldw. Scholz)”.
W archiwum w Bratysławie w jednym z albumów fotograficznych sporządzonych przez Dušana Jurkoviča znajduje się bardzo dobrej jakości zdjęcie rzeźby z ostatniej fazy jej tworzenia. Pozostało jedynie wycięcie łuku w górnej jej części według śladu narysowanego już na marmurowym bloku. Oczywiście but jest w całości, podobnie jak końcówka pochwy szabli. Wyraźniejsze są też ślady dłuta, ale przecież rzeźba przez dziesiątki lat w otwartej wnęce cmentarnej kapliczki narażona była na zmienną pogodę.
https://images90.fotosik.pl/664/0f1db20ddf4a6884med.jpg
(Oktawian Duda,
Cmentarze I Wojny Światowej w Galicji Zachodniej, Warszawa 1995)
Dušan Jurkovič był ściśle związany z ołomunieckimi pracami i spędzał tam wiele czasu, więc zapewne widział rzeźbę i mógł zlecić jej sfotografowanie. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że zdjęcie to poprzedzają w albumie trzy inne fotografie gipsowych modeli rzeźb: dwa przedstawienia pasyjne (upadek pod krzyżem i złożenie do grobu) oraz św. Jerzy zabijający smoka, a na nich widoczne są podpisy „J. Pelikán” i „Pelikán” oraz częściowo czytelna data (191?).
Ale mógł też te zdjęcia dostać w innych okolicznościach, bo zbierał przykłady prac innych twórców z krakowskiego oddziału i umieścił je w albumie zatytułowanym „Halič. Cintoriny cudzie”.
Tak się złożyło, że w ostatnim roku miałem do rzeźby prawie ciągły dostęp i możliwość obejrzenia każdego jej fragmentu - nie ma na niej sygnatury Heinricha Scholza. Jego nazwisko jest zresztą tylko na trzech podtarnowskich dziełach – w Janowicach, Lubince i Siedliskach.
https://images89.fotosik.pl/665/938584c0bc0636f1med.jpg
https://images89.fotosik.pl/665/fc123e977ea8a9bbmed.jpg
https://images92.fotosik.pl/665/46c1b06e431840c8med.jpg
- Sygnatura częściowo zakryta mocowaniem dachu zamontowanego nad rzeźbą podczas remontu na początku lat 90. W trakcie renowacji w 2022 roku zadecydowano o pozostawieniu zadaszenia. W ten sposób młody człowiek z gołymi pośladkami, umieszczony niegdyś na cmentarzu przy zagajniku, a po przeniesieniu w latach 30. ub. wieku na miejscowym cmentarzu, z daleka przypomina świętą figurę.
https://images92.fotosik.pl/665/0f5494ad40ac686amed.jpg
(stan rzeźby pod koniec lat 80.)
Kiedyś na Forum w tekście o ciężkowickim krucyfiksie Szczepkowskiego
viewtopic.php?f=54&t=1871
pisałem o rzeźbie z Chojnika, którą Heinrich Scholz w jednym z pism nazywa Christus und der Reiter:
„Przez lata uważano, iż relief przepadł. W 2002 roku podczas spotkania przedstawicieli Austriackiego Czarnego Krzyża z wójtem w Gromniku wspomniałem, że warto byłoby także odnowić cmentarz 149 (po blisko 20 latach postulat wciąż aktualny) i tylko szkoda, że rzeźby już nie ma. Na co wójt wyciągnął ją z kantorka na zapleczu…”
https://images90.fotosik.pl/550/980581122ad2d7bamed.jpg
Gdy powstała myśl zorganizowania wystawy w Międzynarodowym Centrum Kultury w Krakowie (
Sztuka w mundurze. Krakowski Oddział Grobów Wojennych 1915-1918 / Art In Uniform. The War Graves Departament in Kraków 1915-1918), związanej ze szczodrze wspartą funduszami z Unii Europejskiej akcją remontową cmentarzy w 2022 roku, jednym z pierwszych pomysłów było pokazanie (rzecz jasna, po konserwacji) rzeźby z Chojnika. W sumie powtórzono w ten sposób wcześniejsze działania w związku z wystawą (w zamierzeniu czasową, a ostatecznie stałą) w forcie Swoszowice – renowacja i wyeksponowanie drewnianej rzeźby Chrystusa z cmentarza nr 164 w Tuchowie - Wołowej.
viewtopic.php?f=75&t=1638&p=6941&hilit=Swoszowice#p6941
Rzeźba przechowywana w Gromniku była całkowicie pokryta kurzem i innymi zabrudzeniami, niemniej w kilku miejscach prześwitywał jasny marmur.
https://images92.fotosik.pl/665/2e4b672e5ea54acdmed.jpg
(grudzień 2021)
Dopiero jednak w trakcie żmudnej restauracji prowadzonej przez konserwatora Marka Sawickiego spod ciągle zmienianych kompresów z tajemnymi substancjami wyłaniać się zaczął biały marmur karraryjski.
https://images90.fotosik.pl/664/d19a0d865e4afb7amed.jpg
(na wystawie w Międzynarodowym Centrum Kultury w Krakowie)
Witam
Czy wiadomo gdzie obecnie znajduje się płaskorzeźba z cmentarza nr 149 w Chojniku?
Pozdrawiam
Kolejne dwa dokumenty w aktach Archiwum Narodowego w Krakowie, dotyczące Juliusa Pelikána, pochodzą z jesieni 1917 roku.
14 września Josef Lang pisze z Ołomuńca do swoich zwierzchników w Krakowie, iż rzeźbiarz Pelikán i pomocnik Czada ze względu na pilne prace mogą zostać przekazani dopiero za 14 dni. Zapoznanie się z tym pismem potwierdził swoim podpisem Dušan Jurkovič.
- Był to końcowy okres renowacji kościoła w Ołomuńcu. Pierwotnie uroczystości z udziałem cesarza Karola planowano na listopad 1917 roku, ostatecznie odbyły się 17 grudnia 1917.
https://commons.wikimedia.org/wiki/File ... ner_07.jpg
Cesarz Karol i FML. Adam Brandner von Wolfszahn na rynku w Ołomuńcu.
W odpowiedzi z 27 września, przesłanej także do wiadomości Dušana Jurkoviča, który wówczas był w Gładyszowie, sprecyzowano ich marszrutę i zadanie. 1 października mieli dotrzeć do Gorlic, po czym do siedziby tzw. Magora-Partie w Gładyszowie, a następnie do Grabu, gdzie wówczas mieściło się dowództwo Oddziału Uprzątania Pól Bitewnych nr I. Celem była Krempna i ukończenie tamże pomnika na cmentarzu wojennym nr 6.
W projekcie monumentu Dušan Jurkovič przewidział kilka elementów rzeźbiarskich. Na podporach wieńca umieszczone zostały niewielkich rozmiarów reliefy przedstawiające twarze młodych ludzi w antycznych hełmach oraz tablicę inskrypcyjną.
https://images92.fotosik.pl/665/833050d888c11625med.jpg
Te „maski” nie wymagały jednak ściągnięcia dwóch fachowców aż z Ołomuńca, bo ze względu na rozmiar mogły być wykonane w pracowni rzeźbiarskiej i przywiezione do Krempnej.
Natomiast betonowy torus pokryty został charakterystycznym motywem roślinnym wykonanym z zaprawy.
https://images92.fotosik.pl/455/92f0d72ff759d2a2med.jpg
(Rudolf Broch, Hans Hauptmann,
Die westgalizischen Heldengräber aus den Jahren des Weltkrieges 1914-1915)
Doświadczenie sztukatorskie na pewno było w tej pracy konieczne.
- Dopisane później: Zgsf. Josef Čada był sztukatorem.
W archiwum w Bratysławie, w bogatym zbiorze zdjęć i cmentarnych projektów Dušana Jurkoviča, zachowała się fotografia przedstawiająca dwóch wojskowych w trakcie formowania wieńca.
Zdjęcie nie jest zbyt wyraźne, ale sylwetka i owal twarzy jednego z nich przypominają Juliusa Pelikána z tego okresu.
https://images92.fotosik.pl/665/4330d630d257881amed.jpg
(postać w Krempnej – drugie zdjęcie od lewej)
Widać też na nim zamontowane w podporach kamienne maski i tablicę inskrypcyjną.
Wieniec nie został dobrze związany z podłożem i po około 20 latach już go nie było. Może zadecydowały te dwa tygodnie opóźnienia spowodowane cesarską uroczystością w Ołomuńcu i październikowe temperatury w czasie prac?
https://www.facebook.com/photo?fbid=156 ... 0845836512
(ze zbiorów Wojciecha Wesołkina)
I jeszcze jedna fotografia zamieszczona na FB:
https://www.facebook.com/groups/2835636 ... q=Krempnej
Więcej o cmentarzu i pomniku w Krempnej:
viewtopic.php?f=54&t=1699&p=7667&hilit=torus#p7667
W ANK nie znalazłem późniejszych informacji o rzeźbiarzu, ale też nie pełnił on istotnych funkcji w cmentarnych strukturach. Według skąpych wzmianek w artykułach o Pelikánie, dotrwał on przy pracach w kościele Matki Boskiej Śnieżnej do końca wojny.
W lecie 1921 roku w prasie austriackiej pojawiła się notatka o ufundowaniu w Ołomuńcu przez związek oficerów pierwszego w Czechosłowacji pomnika prezydenta Tomáša Garrigue Masaryka. Wykorzystać miano w tym celu cokół przy garnizonowym szpitalu pomnika cesarza Franciszka Józefa zdemontowanego podczas przewrotu. Autorem nowego upamiętnienia miał być rzeźbiarz Pelikán…
To zapewne kaczka dziennikarska, że użyję sformułowania wypartego już ze współczesnego języka.
W opracowaniach i artykułach poświęconych twórczości Pelikána, skupiających się zresztą na okresie międzywojennym, brak wzmianki o ołomunieckim pomniku. Pisze się natomiast o jego autorstwie dziesięciu innych pomników TMG i o tym, że prezydent osobiście mu pozował.
W Ołomuńcu pomnik prezydenta Masaryka stoi przed siedzibą Wydziału Pedagogicznego Uniwersytetu Palackiego.
https://commons.wikimedia.org/wiki/File ... omouc).jpg
Jego trudna historia przedstawiona jest w artykule pod adresem:
https://olomouc.rozhlas.cz/socha-masary ... ch-7663368
Pokrótce.
Inicjatywa budowy monumentu powstała po roku 1918, a dwa lata później działał komitet, któremu jednak nie udało się zebrać niezbędnej kwoty. Dopiero w 1930 roku, w osiemdziesiątą rocznicę urodzin prezydenta, położono kamień węgielny. Julius Pelikán w tym czasie mieszkał i pracował w Ołomuńcu.
https://www.slavnevily.cz/vily/olomouck ... a-pelikana
Zlecenie na wykonanie pomnika otrzymał jednak awangardowy rzeźbiarz czeski Vincenc Makovský (1900 –1966). W 1937 roku stworzył model o bardzo tradycyjnej, realistycznej formie. Rozpoczęto też budowę cokołu na placu Jan Žižki, ale ustawienie rzeźby w czasach Protektoratu nie było możliwe. Stało się to dopiero w 1948, ale już pięć lat później pomnik rozebrano i zniszczono. Ocalał jednak gipsowy model i w 1993 roku kopia rzeźby została odsłonięta przez prezydenta Václava Havla.
Warto może wspomnieć, że w ramach krótkiego ocieplenia stosunków polsko-czechosłowackich w latach 30. ub. wieku, Julius Pelikán miał wraz z pochodzącym z Zaolzia wybitnym polskim rzeźbiarzem Janem Raszką, skądinąd niedoszłym członkiem zespołu artystów Oddziału Grobów Wojennych w Krakowie, stworzyć pomnik przy kościele w Kościelcu, w z dala widocznym miejscu, upamiętniający śmierć w pobliskim Cierlicku Stanisława Żwirki i Franciszka Wigury. Pomysł szybko jednak upadł, a pomnik z rzeźbą autorstwa czeskiego rzeźbiarza (według jednych) albo wspólnym dziełem obu artystów (według drugich) przechowany przez Pelikána odsłonięto w 1950 roku w miejscu lotniczej katastrofy.
https://polonika.pl/polonik-tygodnia/zw ... ce-pamieci
https://audiovis.nac.gov.pl/obraz/126578/
https://audiovis.nac.gov.pl/obraz/126579/
Julius Pelikán zmarł w Ołomuńcu w 1969 roku. Szczególne piętno na jego życiu osobistym i artystycznym odcisnęła II wojna światowa. Syn Jiří (1923–1999) w 1939 roku wstąpił do partii komunistycznej i zaangażował się w ruch antyfaszystowski. Po wyjściu z aresztu, w którym był pięć miesięcy, ukrywał się i był poszukiwany przez gestapo. Uwięziono wówczas jego najbliższych. Ojca i starszego brata internowano do 1945 roku, matka z powodu żydowskiego pochodzenia trafiła w 1943 roku do Oświęcimia, gdzie wkrótce została zamordowana.
https://www.geni.com/photo/view/6000000 ... 3933246011
Jiří Pelikán był po wojnie prominentnym działaczem komunistycznym, potem reformatorem systemu, następnie dysydentem i uchodźcą we Włoszech, posłem Włoskiej Partii Socjalistycznej do Parlamentu Europejskiego, a na początku lat 90. przez krótki czas doradcą prezydenta Václava Havla.
I jeszcze link do artykułu o rzeźbiarzu i jego dziełach. Warty przejrzenia, łącznie z ostatnim, filmowym akordem.
http://www.sumperskasanatorka.cz/julius-pelikan/
Wśród fotografii także ta, przedstawiająca Juliusa Pelikána i Adolfa Kašpara w kościele Matki Boskiej Śnieżnej w Ołomuńcu.