T. Woźny, Austro-węgierska 4. Armia w bitwie pod Gorlicami

Publikacje książkowe
Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 1814
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Lublin/dawniej Kraków

Re: T. Woźny, Austro-węgierska 4. Armia w bitwie pod Gorlicami

Post autor: Trotta » 13 sie 2026, 09:37

dwójkarz pisze: ↑
13 sie 2026, 06:56
Twoja książka powinna trafić i pod austriackie (niemieckie) strzechy.
Byłoby wspaniale. "Pewnym" problemem może być natomiast pozyskanie środków na tłumaczenie. Niezależnie od wartości książki, grono odbiorców nie jest jakieś wybitnie wielkie, także jeśli mowa o tych potencjalnych odbiorcach zagranicznych.

dwójkarz pisze: ↑
13 sie 2026, 06:56
Czy spotkałeś się z listą odznaczonych "za Gorlice"? LOR, EKO, MVM? GTM dla Mannschaftu?
Nie... Niestety tu Austriacy byli wiele dekad za carakami, którzy często w informacjach o odznaczeniach podawali opis czynu, a przede wszystkim - przybliżone albo dokładne miejsce oraz czas, z jakimi związane było przyznanie. U Austriaków albo tego nie ma, albo mamy bezkształtne "za bohaterską postawę w obliczu nieprzyjaciela". W papierach archiwalnych czasem coś trafić można, ale na pewno nie jest to wyczerpujące zestawienie. W aktach operacyjnych Kombinowanej DP Stöger-Steinera trafiłem na zestawienie odznaczonych niemieckim Krieger-Verdienstmedaille - z dość jasnym opisem, za co dokładnie. To chyba jedyny taki przypadek, jaki umiem podać z głowy.
Є в Києві злота брама, На тій брамі синьо-жовта фана!

dwójkarz
Posty: 1198
Rejestracja: 27 maja 2018, 10:37

Re: T. Woźny, Austro-węgierska 4. Armia w bitwie pod Gorlicami

Post autor: dwójkarz » 13 sie 2026, 14:04

GTM jest za czyn, tyle, że to idzie zapewne w nieoczywistych dla nas seriach dokumentów (AT-OeStA/KA BA NBA). Z Niemcami zgoda - tak jest choćby i dla Legionów (i GTM też). Znacznie właśnie gorzej jest z orderami dla oficerów, może poza MMTO, tu - masz rację - takie nawijanie makaronu na uszy. Teraz kombinuję, że Belobende Anerkennung jest za czyn. To seria - poziom Komendy Armii - Pers., Exh., Res. lub Gstb. zatem - umarł w butach. Nie ogarnie się tego wszystkiego przy naszych możliwościach.

Moja kwerenda radiowywiadowcza (w sumie 10 tygodni w Wiedniu, polizanie tematu...) zamordowała mnie finansowo, a i tak szła po najniższych kosztach - wykonawca był studentem z Polski, poniżej 26 lat, zatem koszty mniejsze, plus zero zmęczenia (mojego). Zatem same plusy, bo mam 100000+ stron.

Rynek książki "leży". Tematy "naukowe" nie sprzedają się zupełnie. Moja Berlińska Placówka... poszła w kilkuset egzemplarzach bez reklamy, bez dystrybucji w księgarniach, z gwarancją jakości "na twarz", upchnęło się 700+, jednak za cenę okładki, składu dla idiotów (z realnych 200 stron zrobione 500) i rewolwerowego opisu - zabrakło w nim tylko skarbu generała SS i złotego pociągu na Śląsku... Poprzednia - Jak nie pisać... - czyli nisza w niszy - 200 - co należy uznać za komercyjny sukces, gdyż była to "tylko" recenzja wydana w formie książeczki (200000+ znaków, 130+ stron po złamaniu).

BTW czy odnalazłeś broszurę ewidencyjną Oddziału Informacyjnego Naczelnej Komendy Armii na temat armii rosyjskiej z maja 1915 - Die russischen Streitkräfte? W kilku miejscach szukałem (EvB/NA AOK, 2 AK, 12 KK, przede mną jeszcze 1 AK, 3 AK), wyszły w nich z kwietnia (K. Nr 6985 z 12 kwietnia 1915) i z czerwca (K. Nr 9425 z 2 czerwca 1915 ). W maju też powinna być... (na zdrowy rozum).
Łukasz Ulatowski, Zanim rozszyfrowano „Rewolucję”... Grupa Radiowa Naczelnej Komendy Armii kapitana Karola Bołdeskuła 1916 - 1917

https://independent.academia.edu/Ulatowski%C5%81ukasz

https://www.instagram.com/p/DdQWfqsgjHD/

dwójkarz
Posty: 1198
Rejestracja: 27 maja 2018, 10:37

Re: T. Woźny, Austro-węgierska 4. Armia w bitwie pod Gorlicami

Post autor: dwójkarz » 13 sie 2026, 16:18

Zgadzam się z Twoją wysoką oceną Paića w 1915. Niezasłużenie "skończył się" na Brusiłowie w czerwcu 1916, jednak wtedy każdy na jego miejscu by się skończył. Tego nie było można "wygrać".

Autokorekta wordowska "poprawiła" na polski część rosyjskich imion i otczestw - wyłączyć na przyszłość zdecydowanie.

Dca dagestańskiego pułku konnego to płk Safarbek Towsołtanowicz Malsagow (Сафарбек Товсолтанович Мальсагов), który leżał do 1996 na Muzułmańskim Cmentarzu Tatarskim w Warszawie. Dziś spoczywa w Inguszetii, u nas został cenotaf. Taka ciekawa ciekawostka.

https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9C%D0 ... 0%B8%D1%87
Łukasz Ulatowski, Zanim rozszyfrowano „Rewolucję”... Grupa Radiowa Naczelnej Komendy Armii kapitana Karola Bołdeskuła 1916 - 1917

https://independent.academia.edu/Ulatowski%C5%81ukasz

https://www.instagram.com/p/DdQWfqsgjHD/

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 1814
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Lublin/dawniej Kraków

Re: T. Woźny, Austro-węgierska 4. Armia w bitwie pod Gorlicami

Post autor: Trotta » 13 sie 2026, 19:35

dwójkarz pisze: ↑
13 sie 2026, 16:18
Autokorekta wordowska "poprawiła" na polski część rosyjskich imion i otczestw - wyłączyć na przyszłość zdecydowanie.
Być może w tym tkwiła część problemów. Nie mogę też wykluczyć, że to powolne mielenie tematu przez lata, z którego generalnie byłem trochę dumny i które pozwoliło książce dojrzeć (czytaj: bez tej rozpiętości czasowej byłaby gorsza znacznie) w tym akurat wypadku spowodowało jakieś nieszczęścia. Najstarsze fragmenty mogły powstać, przynajmniej w larwalnej formie, nawet około 2017-2018 roku, pisałem to na czterech różnych komputerach, przynajmniej dwóch edytorach tekstu... Akurat opis strony rosyjskiej był tą częścią, którą zacząłem pisać jako jedną z pierwszych. Osiem lat temu mogłem popełnić błędy, których dziś bym pewnie nie zrobił, a potem zwyczajnie już je przegapiłem.

W paru przypadkach, np. przy Bylewskim, spolszczenie było zamierzone.
Є в Києві злота брама, На тій брамі синьо-жовта фана!

dwójkarz
Posty: 1198
Rejestracja: 27 maja 2018, 10:37

Re: T. Woźny, Austro-węgierska 4. Armia w bitwie pod Gorlicami

Post autor: dwójkarz » 13 sie 2026, 19:54

W przypadku Tadeusza Zygmuntowicza - i kilku jeszcze - spolszczenie jest jak najbardziej akceptowalnym zabiegiem.

Nb. w mojej ostatniej książce nawet łamanie wywaliło w kosmos zabetonowany układ pracy, odpuściłem, nie chciałem już robić korekty enty raz... dlatego - nigdy więcej wydawnictw...
Łukasz Ulatowski, Zanim rozszyfrowano „Rewolucję”... Grupa Radiowa Naczelnej Komendy Armii kapitana Karola Bołdeskuła 1916 - 1917

https://independent.academia.edu/Ulatowski%C5%81ukasz

https://www.instagram.com/p/DdQWfqsgjHD/

dwójkarz
Posty: 1198
Rejestracja: 27 maja 2018, 10:37

Re: T. Woźny, Austro-węgierska 4. Armia w bitwie pod Gorlicami

Post autor: dwójkarz » 16 sie 2026, 07:14

Pytanie po lekturze - czyli teraz kolejnym etapem Twojej pracy naukowej będzie monografia 3 Armii w bitwie pod Gorlicami?
Łukasz Ulatowski, Zanim rozszyfrowano „Rewolucję”... Grupa Radiowa Naczelnej Komendy Armii kapitana Karola Bołdeskuła 1916 - 1917

https://independent.academia.edu/Ulatowski%C5%81ukasz

https://www.instagram.com/p/DdQWfqsgjHD/

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 1814
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Lublin/dawniej Kraków

Re: T. Woźny, Austro-węgierska 4. Armia w bitwie pod Gorlicami

Post autor: Trotta » 16 sie 2026, 19:49

dwójkarz pisze: ↑
16 sie 2026, 07:14
Pytanie po lekturze - czyli teraz kolejnym etapem Twojej pracy naukowej będzie monografia 3 Armii w bitwie pod Gorlicami?
Tak by wypadało.

Jak od serca mi się powiedziało na krakowskim wieczorze autorskim* - miałem zacząć od 3. Armii i w zasadzie z taką myślą jechałem na pierwszą osobistą kwerendę do KA. Gdy nie znałem stanu zachowania archiwaliów, zmierzenie się z południowym skrzydłem, gdzie działo się mniej, wydawało się znacznie łatwiejsze. Jeszcze bardziej osobista ambicja to było wysmażyć książeczkę, która będzie mogła stać w biblioteczce schroniska na Magurze Małastowskiej.

Rzeczywistość zweryfikowała te plany na kilku płaszczyznach. Pierwsza, podstawowa - materiały najważniejszego, X Korpusu, nie są bogate. Niezłe ma 21.LITD, to i tak ważne, bo ta dywizja odwaliła największą robotę w pierwszym dniu ofensywy. Natomiast z dwiema pozostałymi dywizjami, które atakowały 2 maja, jest kiepsko. Akta operacyjne są w stanie szczątkowym, raportów pułków, brygad w zasadzie nie ma, jest raport 2.ITD, ale słabiutki. Nawet nie chodzi o to, że nie ma szans na zestawienie źródeł różnego pochodzenia i porządne ustalenia - w zasadzie dla trzech brygad trudno opisać nawet na podstawie jednego źródła, co też porabiały w dzień rozpoczęcia ofensywy. Szukałem w różnych działach, także w papierach armijnych, także "do przodu", licząc że np. raporty spłynęły w czerwcu, ale na razie ani śladu. Znajduję w zasadzie jakieś przyczynki, jak opowieść o narowistym koniu (albo jeźdźcu z deficytem umiejętności), która spowodowała kaskadowe roszady na paru stanowiskach dowodzenia... Ciekawe, ale wielkiej opowieści z tego się nie zlepi.
A osobista ambicja pozostanie niezaspokojona, bo schronisko na Magurze już nie istnieje...

Zatem tak - zapewne temat pociągnę. To raczej nie będzie cała 3. Armia. W przyjętych ramach czasowych, 2-6 maja, działał X Korpus, 4.KTD, pod koniec tego okresu ruszył się także Beskidenkorps. Pozostałe korpusy (VII, XVII, III) poszły naprzód, ale w zasadzie był to pościg. Opisanie, jak czekały i jak potem szły na gotowe wymagałoby sporej kwerendy, a efekty nie byłyby porywające. Zakładam zatem, że jeżeli coś uda się napisać, to będzie to wyłącznie X Korpus + 4.KTD. No i jak pisałem wyżej, część działań nie będzie opisana dokładnie. Zanosi się na coś znacznie krótszego, niż 4. Armia. Czy czas na to pozwoli, zobaczymy.
Ursi pisze: ↑
09 lip 2026, 10:26
Spotkanie podobno bardzo udane.
*przywołałem spotkanie autorskie i nagle zorientowałem się, że poza anonsem i wspomnieniem Ursiego w tym wątku prawie nic nie padło na jego temat. Niemal natychmiast po nim pojechałem na kwerendę i o sprawie zapomniałem. Najgorsze, że zapomniałem podziękować publicznie w tym miejscu. Wstyd i hańba :oops: Z dwumiesięcznym opóźnieniem, ale nadrabiam: dziękuję zatem dowództwu 2 Korpusu Polskiego za udostępnienie miejsca, Krzyśkowi Śliwie, który odegrał rolę Ojca Podżegacza całego wydarzenia oraz Tomaszowi Piłsudskiemu i GRH K u K 13 Galizische Infanterieregiment „Krakauer Kinder" za organizację. Osobne podziękowania dla Wydawnictwa Tetragon, którego szefostwo stawiło się w komplecie, dostarczyło książki, Łukasz Przybyło poprowadził dyskusję, a Tadeusz Zawadzki podzielił się paroma spostrzeżeniami, jak ociosywaliśmy ten pniaczek wspólnie, żeby książka wstydu nie przyniosła. Wcześniej z Piotrem Kocobolskim objechaliśmy kawałek pola bitwy, czego ślady da się znaleźć na facebookowym profilu Wydawnictwa.
Є в Києві злота брама, На тій брамі синьо-жовта фана!

dwójkarz
Posty: 1198
Rejestracja: 27 maja 2018, 10:37

Re: T. Woźny, Austro-węgierska 4. Armia w bitwie pod Gorlicami

Post autor: dwójkarz » 16 sie 2026, 20:19

Trzymam zatem kciuki za realizację planów trzecioarmijnych, nawet jeśli dotyczyć to ma "tylko" wycinka.

Nb. wywiad 3 Armii opanowany był przez Polaków (choćby rtm. żand. Wiktor Hoszowski, w czasie Gorlic kierownik wywiadu Korpusu Karpaty, czy też por. Stanisław Jakubowski, w maju 1915 w Ośrodku Wywiadowczym Komendy 3 Armii, łamał szyfry na równi z kpt. Szt. Gen. Hermannem Pokornym, w 1916 oficer-tłumacz Grupy Radiowej kpt. Eugena Csaszara w Kowlu, w 1918 był kierownikiem Referatu Rosyjskiego Wojennej Grupy Szyfrów Oddziału Informacyjnego, potem organizował polski radiowywiad), zaś kierownik Ośrodka - kpt. Szt. Gen. Hermann Wiederin - choć Niemiec - był skrajnym polonofilem, co w konsekwencji przyniosło mu przeniesienie do Bośni i Hercegowiny w 1916.
Łukasz Ulatowski, Zanim rozszyfrowano „Rewolucję”... Grupa Radiowa Naczelnej Komendy Armii kapitana Karola Bołdeskuła 1916 - 1917

https://independent.academia.edu/Ulatowski%C5%81ukasz

https://www.instagram.com/p/DdQWfqsgjHD/

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 1814
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Lublin/dawniej Kraków

Re: T. Woźny, Austro-węgierska 4. Armia w bitwie pod Gorlicami

Post autor: Trotta » 16 sie 2026, 20:38

Niestety ograniczenie zakresu do jednego korpusu wyłącza możliwość pobawienia się w opisy tego, co funkcjonowało na szczeblu całej armii. W tym wywiadu. Zresztą dla X Korpusu niemal całą pracę w zakresie rozpoznania wykonała 4. Armia, bo to był przecież jej dawny odcinek. Rozpoznanie zatem będzie, ale w ograniczonym mocno zakresie. Swoją drogą papiery w 3. Armii też są inne, dopiero obwąchuję temat. Np. niemało jest rozkodowanych radiodepesz, część prawdopodobnie z Okocimia, ale część robi wrażenie pozyskanych we własnym zakresie (może właśnie Jakubowski?). Wiele wskazuje, że "gorące ucho" miał szczególnie Beskidenkorps.
Є в Києві злота брама, На тій брамі синьо-жовта фана!

dwójkarz
Posty: 1198
Rejestracja: 27 maja 2018, 10:37

Re: T. Woźny, Austro-węgierska 4. Armia w bitwie pod Gorlicami

Post autor: dwójkarz » 16 sie 2026, 20:59

Grupa Radiowa Naczelnej Komendy Armii podawała w dniach 2 - 6 maja 1915 wszystko do 4 Armii (świstek odręczny), 11 Armii, Oddziału Informacyjnego i Oddziału Operacyjnego (w te trzy miejsca juzogramem szkło). W rozdzielniku 3 Armii nie ma. 3 Armia otrzymywała dane radiowywiadowcze za pośrednictwem Naczelnej Komendy Armii (z Grupy Radiowej z Okocimia, jak i z własnej 11 polowej stacji radiotelegraficznej ustawionej w Cieszynie, przy której siedział Zemanek i Marchesetti, może jeszcze i Glumac). Ponadto na potrzeby 3 Armii pracowała polowa stacja radiotelegraficzna (numeru teraz nie pamiętam) przy Komendzie (tu rozwiązywał "krzyżówki" właśnie Jakubowski). Do tego pracowała jeszcze na potrzeby frontu tymczasowa stacja radiotelegraficzna w Krakowie, ale - co i jak - jeszcze (?) nie wiem.

Nb. Hoszowski - to Korpus Beskidy!!! - siedzę teraz w kwitach z 1917 i ten Karpathenkorps widzę przez cały czas... błąd "frojdowski".
Łukasz Ulatowski, Zanim rozszyfrowano „Rewolucję”... Grupa Radiowa Naczelnej Komendy Armii kapitana Karola Bołdeskuła 1916 - 1917

https://independent.academia.edu/Ulatowski%C5%81ukasz

https://www.instagram.com/p/DdQWfqsgjHD/

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości