Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Publikacje książkowe
Awatar użytkownika
dwójkarz
Posty: 840
Rejestracja: 27 maja 2018, 10:37

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: dwójkarz » 12 paź 2021, 17:06

Trotta - tak!

W tym kontekście przypomnę podpis na pocztówce - wejście niemieckich trup do Lwowa - tyle.
Polscy agenci Hitlera. Niemiecki wywiad wojskowy i patrole Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych 1945

https://www.academia.edu/47593852/THE_E ... _FROM_1934

Nirven
Posty: 15
Rejestracja: 31 maja 2021, 12:21

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: Nirven » 12 paź 2021, 20:12

dwójkarz pisze:
12 paź 2021, 13:02
tabory - alarm
Ponadto - kolumna, tren, pociąg etc. - były stosowane w nazewnictwie choćby legionowym, ten tren to przecież nic innego jak "kalka" z Train.
Nie tylko legionowym, określenie "treny" na tabory stosowano także w okresie międzywojennym w WP. Spotkałem się z nim także w kontekście oficerów wywodzących się z armii rosyjskiej. Aż dziw że AO tego nie zna, lub nie skojarzył.

oeffag
Posty: 443
Rejestracja: 31 maja 2018, 21:22
Lokalizacja: Ziemie Zabrane. Chwilowo Wwa

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: oeffag » 12 paź 2021, 20:19

Ale kto oprócz Olejki tłumaczy Train jako pociąg?
Akurat podpis na zamieszczonej przeze mnie fotografii nie dotyczy naszego ulubionego autora - to kto inny.
Kalekie tłumaczenie zagranicznego słownictwa (w miarę specjalistycznego, nawet niezbyt skomplikowanego) dotyczy bardzo wielu tłumaczy.
Jak sie poczyta popularne publikacje (np.lotnicze) tłumaczone z "języków zagranicznych" to zeby bolą (nawet te, których już nie ma).
Oczywiscie w wydawnictwach w ramach cięcia kosztów polikwidowano korektorów we wszelkiej postaci; od ortografii po specjalistyczne słownictwo.
Wydawca nie bierze odpowiedzialności za tekst - za wszystko bierze odpowiedzialność autor/tłumacz.
po prostu AO tłumaczył sobie teksty samodzielnie, na szybko, skojarzeniowo...
Podejrzewam, że własnie, że nie; to nie on samodzielnie tłumaczył.
Przy tej ilości przygotowywanych przez niego publikacji do wydania musiał z braku czasu korzystać z pomocy zewnętrznej.
I ten ktoś przetłumaczył jak przetłumaczył - autor nie miał czasu aby to sprawdzić i poszłoooooooo do druku w stanie pierwotnym.
Aż dziw że AO tego nie zna, lub nie skojarzył.
Napewno zna, już na poprzednim forum wałkowaliśmy "pociągi na rynku w Nowym Sączu", więc patrz wyjasnienie wyżej .

Incubus
Posty: 181
Rejestracja: 05 cze 2018, 13:05

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: Incubus » 12 paź 2021, 21:11

A może też warto przeczytać własne dzieło z uwagą i zrozumieniem przed wysłaniem do wydawnictwa? Tyle, że aby wyłapać różne lapsusy, trzeba się czasowo zdystansować, na co inkryminowany autor (?) raczej nie może sobie pozwolić.
A co, jeśli onże, dobywając profesury w paralelnej rzeczywistości naukowej (są takie "uczelnie") zlicza liczbę cytowań w sieci? Głupio nam będzie :o

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 1054
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Lublin/dawniej Kraków

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: Trotta » 13 paź 2021, 08:49

Incubus pisze:
12 paź 2021, 21:11
A co, jeśli onże, dobywając profesury w paralelnej rzeczywistości naukowej (są takie "uczelnie") zlicza liczbę cytowań w sieci? Głupio nam będzie :o
Kurkowa, możesz mieć rację... Może powinniśmy "gwiazdkować" tytuły, nie zasługujące na nabijanie cytowań? Np.: Andrzej O**jko, "Sk**ydła nad B**kidami" ? :D
Gutenberg, Johann Gutenberg nazywał się ów człowiek, którego diabeł spił w Moguncji reńskim winem i kazał mu w roku 1450 wynaleźć nową torturę ludzi niepiśmiennych i ubogich duchem.
[Wittlin, Sól ziemi]

tmach
Posty: 19
Rejestracja: 18 cze 2018, 22:08
Lokalizacja: Jasło

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: tmach » 13 paź 2021, 09:34

oeffag pisze:
12 paź 2021, 20:19
Kalekie tłumaczenie zagranicznego słownictwa (w miarę specjalistycznego, nawet niezbyt skomplikowanego) dotyczy bardzo wielu tłumaczy.
Nie to, żebym jakoś szczególnie bronił - ale proces ten jest stary jak świat ;-). Widać to zwłaszcza w terminologii kolejowej. Ot chociażby, z dobre sto lat temu z dosłownego tłumaczenia niemieckiego "Heizhaus" wyszła kuriozalna "ogrzewalnia" i niejeden autor tak określał (i nadal określa) parowozownię.
oeffag pisze:
12 paź 2021, 20:19
Podejrzewam, że własnie, że nie; to nie on samodzielnie tłumaczył.
Przy tej ilości przygotowywanych przez niego publikacji do wydania musiał z braku czasu korzystać z pomocy zewnętrznej.
I ten ktoś przetłumaczył jak przetłumaczył - autor nie miał czasu aby to sprawdzić i poszłoooooooo do druku w stanie pierwotnym.
Przecież to nie jest jakoś szczególnie skrywaną tajemnicą, że sporą część tekstów omalprofesora przygotowują jego studenci. Podejrzewam, że z tłumaczeniami jest tak samo.

oeffag
Posty: 443
Rejestracja: 31 maja 2018, 21:22
Lokalizacja: Ziemie Zabrane. Chwilowo Wwa

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: oeffag » 13 paź 2021, 19:23

Przecież to nie jest jakoś szczególnie skrywaną tajemnicą, że sporą część tekstów omalprofesora przygotowują jego studenci. Podejrzewam, że z tłumaczeniami jest tak samo.
Nie pierwszy on i nie ostatni, który stosuje te metody.

Incubus
Posty: 181
Rejestracja: 05 cze 2018, 13:05

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: Incubus » 13 paź 2021, 21:04

"Ale kto oprócz Olejki tłumaczy Train jako pociąg?"
Ba, Jan Kochanowski poszedł jeszcze dalej :D

oeffag
Posty: 443
Rejestracja: 31 maja 2018, 21:22
Lokalizacja: Ziemie Zabrane. Chwilowo Wwa

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: oeffag » 14 paź 2021, 01:35

"Ale kto oprócz Olejki tłumaczy Train jako pociąg?"
A choćby autor podpisu na tej fotografii, którą zamieścilem powyżej.
W każdym razie Olejko nim nie jest.
Ba, Jan Kochanowski poszedł jeszcze dalej
To znaczy jak przetłumaczył słowo "Train"?

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości